Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Prawo oświatowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Prawo oświatowe. Pokaż wszystkie posty

Wymiar urlopu wypoczynkowego nauczyciela zatrudnionego w niepełnym wymiarze czasu pracy w placówce nieferyjnej

Pytanie: 
Jestem dyrektorem przedszkola. Mam problem z prawidłowym wyliczeniem wymiaru urlopu wypoczynkowego dla specjalistów. Różne są interpretacje, jak należy urlop przeliczać. Jedni radzą mi przeliczać w dniach, inni w godzinach. Proszę o poradę, jak prawidłowo obliczyć urlop następującym specjalistom:
» psycholog, wymiar etatu 3/20, zatrudniony od 1 września 2008 r. do 31 sierpnia 2009 r.,
» logopeda, wymiar etatu 4/20, zatrudniony od 1 września 2008 r. do 31 sierpnia 2009 r.,
» rehabilitant, wymiar etatu 4/18, zatrudniony od 1 września 2008 r. do 31 sierpnia 2009 r.,
» katecheta, wymiar etatu 2/22 zatrudniony od 1 września 2008 r. do 31 sierpnia 2009 r.
Odpowiedź: 
Wymiar urlopu wypoczynkowego nauczyciela placówki nieseryjnej, zatrudnionego w niepełnym wymiarze zajęć, w pewnym okresie roku ustala się proporcjonalnie do tego wymiaru i okresu zatrudnienia w roku. Urlopu udziela się w dni, które są dla nauczyciela dniami pracy według arkusza organizacji pracy placówki. Przepisy prawa pracy przewidują dodatkowo udzielanie urlopu w wymiarze godzinowym.
1. Wymiar urlopu nauczyciela zatrudnionego w niepełnym wymiarze zajęć - proporcjonalny do wymiaru etatu
Nauczycielom zatrudnionym w placówce nieferyjnej przysługuje urlop wypoczynkowy w wymiarze 35 dni roboczych w czasie ustalonym w planie urlopów. Urlop w wymiarze 35 dni przysługuje jednak tylko nauczycielom zatrudnionym w pełnym wymiarze czasu pracy. Wymiar urlopu nauczyciela zatrudnionego na niepełny etat ustala się proporcjonalnie do wymiaru zajęć tego nauczyciela.
Nauczyciel (psycholog) zatrudniony jest w przedszkolu w wymiarze 3/20, co stanowi 0,15 pełnego wymiaru zajęć. Jeżeli pełnozatrudnionemu nauczycielowi przysługuje 35 dni urlopu, to nauczycielowi zatrudnionemu w wymiarze 0,15 etatu przysługuje:
» 35 dni x 0,15 etatu = 5,25 dni, co zaokrąglamy w górę do pełnego dnia, czyli 6 dni. Nauczycielowi przysługuje 6 dni urlopu wypoczynkowego w roku kalendarzowym.
Odpowiednio, nauczycielom, o których mowa w pytaniu, przysługuje urlop wypoczynkowy w wymiarze:
» logopeda: 35 dni x 4/20 etatu = 7 dni,
» rehabilitant: 35 dni x 4/18 etatu = 7,78 dnia, po zaokrągleniu 8 dni,
» katecheta: 35 dni x 2/22 etatu = 3,18 dnia, po zaokrągleniu 4 dni.
2. Proporcja również w odniesieniu do okresu zatrudnienia nauczyciela w roku
Proporcję przy obliczaniu wymiaru urlopu przysługującego nauczycielowi placówki nieferyjnej przyjmuje się również w stosunku do okresu zatrudnienia nauczyciela w roku kalendarzowym.
Nauczyciel (psycholog) zatrudniony jest od 1 września 2008 r. do 31 sierpnia 2009 r. W roku kalendarzowym przysługuje mu 6 dni urlopu wypoczynkowego. Zatem za okres od 1 września do 31 grudnia 2008 r. przysługuje mu urlop wypoczynkowy w wymiarze:
» 6 dni urlopu : 12 miesięcy x 4 miesiące pracy (wrzesień - grudzień 2008 r.) = 2 dni.
Natomiast za okres pracy w 2009 r. (od stycznia do sierpnia) przysługuje mu urlop w wymiarze:
» 6 dni urlopu : 12 miesięcy x 8 miesięcy (styczeń - sierpień 2009 r. ) = 4 dni.
Podobnie obliczamy wymiar urlopu wypoczynkowego w danym roku nauczycieli zatrudnionych w tym samym okresie, ale w innym wymiarze czasu pracy, czyli:
a) logopeda (4/20 etatu):
» 2008 r.: 7 dni : 12 miesięcy x 4 miesiące = 2,33 dni, po zaokrągleniu 3 dni,
» 2009 r.: 7 dni : 12 miesięcy x 8 miesięcy = 4,66 dni, po zaokrągleniu 5 dni,
b) rehabilitant (4/18 etatu):
» 2008 r.: 8 dni : 12 miesięcy x 4 miesiące = 2,66 dni, po zaokrągleniu 3 dni,
» 2009 r.: 8 dni :12 miesięcy x 8 miesięcy = 5,33 dni, po zaokrągleniu 6 dni,
c) katecheta (2/22 etatu):
» 2008 r.: 4 dni : 12 miesięcy x 4 miesiące = 1,33 dni, po zaokrągleniu 2 dni,
» 2009 r.: 4 dni : 12 miesięcy x 8 miesięcy = 2,66 dni, po zaokrągleniu 3 dni.
3. Nauczycielowi placówki nieferyjnej urlopu udziela się w dni pracy, w wymiarze godzinowym
Określenie dla nauczycieli placówek nieferyjnych urlopu w dniach roboczych oznacza, iż urlopu udziela się tylko w dni, które są dla niego dniami pracy. Jeżeli nauczyciel pracuje np. w poniedziałki, środy i piątki - to urlopu udziela się tylko w te dni. Wtorki i czwartki nauczyciel ma wolne, bo tak będzie wynikać z organizacji pracy.
Przepisy prawa pracy przewidują dodatkowo udzielanie urlopu w wymiarze godzinowym. Przy udzielaniu urlopu 1 dzień odpowiada 8 godzinom pracy. Przepisy oświatowe nie określają dobowego wymiaru czasu pracy nauczyciela. Jednak przyjmując, iż łączny czas pracy nauczyciela wynosi do 40 godzin tygodniowo, w ramach 5-dniowego tygodnia pracy, można przyjąć - dla celów ustalenia uprawnień do urlopu, że nauczyciel średnio na dobę pracuje 8 godzin. Przy czym udzielić urlopu w wymiarze niższym niż 8 godzin można jedynie wtedy, gdy niewykorzystana część urlopu nauczyciela jest niższa niż pełny dobowy wymiar czasu pracy w dniu, w którym ma być udzielony urlop.
Nauczycielowi placówki nieferyjnej zatrudnionemu w wymiarze 20/25 (0,8 etatu) przysługuje 28 dni urlopu, czyli 224 godziny (28 dni x 8 godzin). Harmonogram pracy nauczyciela w tygodniu wygląda następująco:
» poniedziałek - 6 godzin (w tym 5 godzin zajęć dydaktycznych),» wtorek - 10 godzin (w tym 5 godzin zajęć dydaktycznych),» środa - 8 godzin (w tym 5 godzin zajęć dydaktycznych),» czwartek - 8 godzin (w tym 5 godzin zajęć dydaktycznych).Nauczyciel wystąpił o urlop na poniedziałek - wówczas z ogólnej puli urlopowej (224 godziny) należy odjąć 6 godzin. Gdyby nauczyciel wystąpił z wnioskiem o urlop we wtorek - z ogólnej puli urlopowej należałoby odjąć 10 godzin. Gdyby natomiast nauczyciel chciał wykorzystać urlop w środę lub czwartek - z puli urlopowej należałoby odjąć 8 godzin.

Klasa 1 SP - uczeń agresywny

Klasa 1SP, uczeń powtarza klasę. Jest agresywny, przeklina, zakłóca proces edukacyjny. Został juz rok w klasie pierwszej. Zero postępów, nie czyta, nie pisze, na lekcjach siedzi biernie, mówiąc, że ma w nosie wszystkich i wszystko.
Rozmowy z mama jak grochem o ścianę.
Co można zrobić w takim przypadku?

Odp:
Czy był diagnozowany? ewidentnie jest coś nie tak
Nie był. Nauczyciel/pedagog sugeruje, by pójść na badania. Rodzic udaje, że nie słyszy.

Diagnozować zaburzenia zachowania wg ICD- 10 i konieczny wgląd w sytuację rodzinną
A co to znaczy diagnozowania? Kto to ma zrobić? I kto ma dokonać wglądu w sytuację rodzinna?

Dostosowanie wymagań edukacyjnych, zorganizować zespół pomocy psychologiczno-pedagogicznej w wyniku obserwacji pedagogicznej, wychowawca składa wniosek o indywidualne wspomaganie

A rodzice muszą się na to nauczanie ind zgodzić?
nie, to jest w zakresie pracy szkoły
nie nauczanie indywidualne tylko wspomaganie

Indywidualne wspomaganie oznacza nauczyciela wspierającego czy nauczanie indywidualne w domu?
nauczanie indywidualne w szkole

Jeśli rodzice nie współpracują i nie udzielają informacji to znaczy, że działają na szkodę dziecka i wtedy pisze się wniosek o wgląd w sytuację dziecka do sądu rejonowego wydziału rodzinnego i nieletnich

pisze się wniosek , ja właśnie mam to samo.Pismo poszło a teraz zespół psych pedag ma objąć wsparciem ucznia

Chyba macie w szkole pedagoga? Procedur jest kilka. Od badań w poradni trzeba zacząć, następnie psycholog i psychiatra dziecięcy tylko to musi rodzic. A jeśli do mamy nie dociera to zawsze można do opieki zgłosić o zaniedbanie wychowawcze tylko wtedy ruszy machina. Najlepiej jakbyś miała na piśmie od matki, że nie wyraża woli diagnozowania syna. Bo tylko z jej słowem i twoim może być ciężko cokolwiek udowodnić. Powodzenia. Szkoda tylko, że coraz głupszych rodziców mamy w szkole, którzy robią krzywdę swoim dzieciom.

poradnia psych pedago jest ostatnią deską ratunku (od tego roku szkolnego),.
a co oznacza "objęcie wsparciem" ucznia?

to co pisałam wyżej. w kuratorium mnie poinformowali,że PP to na ostatku. Na początku dostosować wymagania, piszecie wszyscy co uczą dziecko, w tym samym czasie organizujecie zajęcia wspomagające ucznia (indywidualne ale w szkole ) jak to nie da efektów dopiero PP

A i jeszcze zajęcia z psych i pedagogiem szkolnym

To dziecko chodzi 4 razy dziennie do pedagoga, po czym wraca do klasy i mówi że "ku..wa, ale fajnie sobie chodzę, nie muszę tu z wami siedzieć do h...a"

u mnie trochę pomogło wyciszanie dziecka.Spokojny głos bardzo wolne mówienie, łagodne bez pośpiechu. Trochę zgrzeczniał

O jakim dostosowaniu mówimy, skoro dziecko jest ciągle nieprzygotowane, nie ma zadań domowych, nic nie pisze i nie czyta, nie rozpoznaje liter, nie dodaje, nic! Zero!

No tak, tylko na koniec 1 półrocza oczywiste dla mnie było, że wcześniejsze rozwiązania zostały wykorzystane. Mam rozumieć, że nauczyciele uczący chłopca przez pół roku biernie patrzyli na zero postępów a teraz wielkie bum?

Uczeń doszedł w listopadzie do klasy, z jakiejś inne szkoły. Drugi rok powtarza klasę 1.

No to nie wiem na co czekasz. Jest to kompletne zaniedbanie wychowawcze. Pod względem edukacji skoro kompletnie nic i pod względem wychowawczym. Czy szkoła jest aż tak duża, że nie można się nic o tym chłopcu dowiedzieć? Może w domu coś jest nie tak. A na dodatkowe zajęcia to organ prowadzący musi przyznać godziny.

czyli w takiej sytuacji jedynie wgląd w opiekę i wniosek do sądu?

Moim zdaniem tak. Za chwilę reszta rodziców ci zarzuci, że ich dzieci tracą i nie mogą w odpowiednich warunkach realizować procesu dydaktycznego. A kto będzie temu winien? Ty!

No to faktycznie trochę późno, ja czytanie zminimalizowałam do prostych i krótkich zdań. Pisanie wyrazów i zdań 3 wyrazowych, Liczenie nieźle poszło więc ma zakres taki jak inne dzieci

a od kiedy to PP jest ostatnim ogniwem?Rodzic w każdej chwili możne złożyć wniosek.

Nie rozumiem dlaczego poradnia pp jest traktowana jako ostatnie co można zrobić. Przecież Pani psycholog czy pedagog w szkole nie mają tyle narzędzi co w poradni. Owszem wiem że różne są poradnie ale mając na papierze to co się dzieje z dzieckiem czy zalecenia. Ułatwią pracę Pani pedagog czy psycholog to raz a dwa może dotrze do rodzica jeśli będą tam wytyczne co do rodziców.

Nauczanie wspomagane czy pomoc psych- pedag okej. Ale zawsze opinia z poradni wykazuje chociażby zaburzenia czy inteligencję, co pomocne może być w pracy. Rozmowy z rodzicem nie pomagają? Zorganizować spotkanie z dyrekcją psychologiem itd

Rodzic tak, zawsze może złożyć wniosek do pp ale szkoła jest 1 ogniwem

Rodzic poza szkoła również..wcale nie musi informować,ze udaje się do PPP i w jakim celu.

Racja. Ale myślę, że skoro są jakieś trudności z uczniem to szkoła jest od tego żeby zareagować

chociażby przez poradnię psychologiczno- pedagogiczną

Mamę na terapię

Pedagog, wychowca, mogą razem oczywiście- piszą wniosek do sądu o wgląd w sytuację rodzinną.

diagnoza w poradni psych. - ped. ewentualnie później skierują do psychiatry dziecięcego

Sąd rodzinny

zgłosić rodzinę do OPS-u, poprosić o wgląd w sytuację rodzinną

Dziecko nigdy nie jest złe z natury ,rzadko bywa zaburzone To rodzice nie potrafią być rodzicami i nie wychowują dzieci stąd tyle problemów obecnie z dziećmi ,które obserwuję na co dzień Niestety tablet nie wychowa dziecka,komórka też nie ,ani telewizor Wielu rodziców myśli ,że wystarczy sprowadzić na ten świat kupić gadżety i wszystko jest ok Z roku na rok rośnie liczba dzieci niedostosowanych społecznie To nie kwestia biedy tylko ignorancji i nieporadności rodziców,ich wygodnictwo Jeżeli spotykam dziecko 5-letnie w przedszkolu,które nie zna podstawowych kolorów i nie potrafi policzyć do 3 ,a jest w normie intelektualnej to zwyczajnie mi go żal,bo wiem, że nikt z nim w domu nie rozmawia

Ocena opisowa - jak przechowywać

Witam, czy wpisujecie,wklejacie ocenę opisową półroczną klas 1-3 do dziennika? Czy przechowujecie w innej formie?
Odp: Już obecnie nie. Nie wolno nic wklejać do dziennika. Jedna otrzymuje rodzic, a druga do arkuszy.

Ewaluacja IPET - podstawy prawne

Powiedzcie kiedy należy dokonać ewaluacji pomocy psychologiczno - pedagogicznej (Ipet)?
Odp: Z rozporządzenia: "9. Zespół, co najmniej dwa razy w roku szkolnym, dokonuje okresowej wielospecjalistycznej oceny poziomu funkcjonowaniaucznia, uwzględniając ocenę efektywności programu w zakresie, o którym mowa w ust. 1, oraz, w miarę potrzeb, dokonuje modyfikacji programu..."

Ciąża, macierzyński, rodzicielski a awans zawodowy na dyplomowanego

Witam. Od września 2015 r. odbywałam staż na nauczyciela dyplomowanego. Staż powinnam zakończyć 31 maja 2018 r. Zaszłam w ciążę w 2017 r. i od 16 listopada 2017 r. jestem na L4. Termin porodu mam wyznaczony na 15 kwietnia 2018. Mam pytanie: kiedy powinnam najpóźniej wrócić do pracy, aby mój staż nie przepadł. Dodam, że jestem zatrudniona w przedszkolu publicznym, w placówce nieferyjnej - co z urlopem wypoczynkowym (czy zostanie mi przyznany i czy wliczy się do stażu?) W jakim wymiarze powinnam odrobić staż - czy będzie to brakujące 6 i pół miesiąca czy też dłużej?

Odp: 
INTERPRETACJA PRAWNA
Aby staż mógł być kontynuowany, nieprzerwana nieobecność w czasie stażu nie może przekroczyć 1 roku i 6 miesięcy. Licząc od 16.11.2017 r. 1 rok i 6 miesięcy minie 16 maja 2019 r. Więc najpóźniej musi Pani być w pracy od tego dnia. Ponieważ należy się Pani zaległy urlop wypoczynkowy, może Pani go odebrać od 17 maja 2019 r. W czasie urlopu wypoczynkowego (zaległego) zacznie Pani „odpracowywać” 6 miesięcy i 14 dni stażu, które zostały do zakończenia realizacji stażu.

Ustawa z dnia 26 stycznia 1982 r. Karta Nauczyciela (Dz. U. z 2017r. poz. 1189)  ze zmianami Ustawy z dnia 27.10.2017r. o finansowaniu zadań oświatowych (Dz. U. z 2017 poz. 2203):
Rozdział 3a
art. 9d:
5. W przypadku nieobecności nauczyciela w pracy z powodu czasowej niezdolności do pracy wskutek choroby, zwolnienia z obowiązku świadczenia pracy lub urlopu innego niż urlop wypoczynkowy i urlopy, o których mowa w ust. 5a, trwającej nieprzerwanie dłużej niż miesiąc, staż ulega przedłużeniu o czas trwania tej nieobecności. W przypadku nieobecności dłuższej niż rok nauczyciel jest obowiązany do ponownego odbycia stażu w pełnym wymiarze.
5a. W przypadku nieobecności nauczyciela w pracy z powodu urlopu macierzyńskiego, urlopu na warunkach urlopu macierzyńskiego, dodatkowego urlopu macierzyńskiego, dodatkowego urlopu na warunkach urlopu macierzyńskiego, urlopu rodzicielskiego lub urlopu ojcowskiego, staż ulega przedłużeniu o czas trwania tej nieobecności. W przypadku gdy łączny czas nieprzerwanej nieobecności w pracy z przyczyn, o których mowa w zdaniu pierwszym oraz w ust. 5, jest dłuższy niż rok i 6 miesięcy, nauczyciel jest obowiązany do ponownego odbycia stażu w pełnym wymiarze.

Zajęcia korekcyjno-kompensacyjne

Czy w zajeciach korekcyjno- kompensacyjnych w ramach pomocy psychologiczno- pedagogicznej mogą uczestniczyć tylko uczniowie z opinią lub z zaleceniem w orzeczeniu o potrzebie kształcenia specjalnego? Czy może być to opinia np. od psychologa , który ma prywatną praktykę? Czy mogę wziąć na te zajęcia uczniów bez opinii?
Odp: Tak można. Rodzic też może wnioskować.Najlepiej na piśmie.

A czy nie jest tak, ze rodzic może wnioskować o objęcie pomocą psychologiczno-pedagogiczną, a potem zespół po dokonaniu diagnozy decyduje jakimi formami pomocy objąć dziecko.
Odp: Tak jest..a rodzic może sugerować problemy, weryfikujemy my. Jak najbardziej można brać takie osoby na podstawie wniosku do dyrektora i decyzji zespołu

Płatne godziny nadliczbowe dla nauczyciela za zieloną szkołę

Wyższa pensja przysługuje pedagogowi na podstawie kodeksu pracy. Dostanie ją, gdy pracuje ponad osiem godzin, np. w białej i zielonej szkole. Wypłata dodatkowego wynagrodzenia może oznaczać bankructwo gmin

Nauczyciel ma prawo do wyższego wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych, choć nie przewiduje ich Karta nauczyciela.
– Jeśli pracuje dłużej niż osiem godzin dziennie i 40 tygodniowo i nie są to godziny spędzone przy tablicy, ma prawo do wynagrodzenia jak za godziny nadliczbowe – wyjaśnia Arkadiusz Sobczyk, radca prawny w Kancelarii Sobczyk & Współpracownicy. Tego prawa nie respektują jednak dyrektorzy szkół i prowadzące je samorządy. – Powszechną praktyką jest niepłacenie w szkołach za godziny przepracowane ponad dzienną normę – przyznaje Marek Olszewski, wiceprzewodniczący Związku Gmin Wiejskich. Joanna Leszek, nauczycielka edukacji wczesnoszkolnej, przyznaje, że gdy jedzie z dziećmi na zieloną szkołę, to chociaż opiekuje się nimi od godz. 6 do 22, nie otrzymuje wyższej pensji. – Mój dyrektor twierdzi, że Karta nauczyciela nie przewiduje godzin nadliczbowych – wyjaśnia. Karta mówi tylko o godzinach ponadwymiarowych, czyli przydzielonych ponad wymiar pensum w ramach planu lekcji.

Gminy zapominają, że do spraw wynikających ze stosunku pracy nieuregulowanych w Karcie stosuje się przepisy kodeksu pracy. Zgodnie z nim czas przepracowany ponad normę stanowi godziny nadliczbowe, które są dodatkowo płatne. – Choć podczas zielonych czy białych szkół pedagodzy pracują znacznie dłużej, niż zezwalają na to Karta i kodeks pracy, gminy niechętnie w regulaminach wynagradzania nauczycieli określają zasady udziału w takich wyjazdach – przyznaje Iwona Sobka z Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty, dyrektor Szkoły Podstawowej w Dobczynie (woj. mazowieckie).

Okazuje się, że wielu nauczycieli odmawia wyjazdu, a nauczycielka ze szkoły w Kozłowie, prawdopodobnie pierwsza w Polsce, wniosła pozew przeciwko szkole o zapłatę za pracę w godzinach nadliczbowych podczas trwającej dwa tygodnie zielonej szkoły. Sąd Rejonowy w Gliwicach zasądził dodatkowe wynagrodzenie, o 57 proc. wyższe od normalnej pensji. Sąd okręgowy podtrzymał ten wyrok (sygn. VI P 165/07). – Jeśli tym śladem pójdą inni, to może się okazać, że gminy zbankrutują przez wycieczki i zielone szkoły i zabronią je organizować – mówi Marek Olszewski. Podkreśla, że Karta nauczyciela wymaga zmian. – Z jednej strony pozwala rozliczyć nauczyciela tylko z pensum i tzw. godzin karcianych. Z drugiej nauczyciel może udowodnić, że w jednym tygodniu pracował ponad normę, choć w innych znacznie krócej – wyjaśnia. Sławomir Broniarz, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Prawo oświatowe nie przewiduje godzin nadliczbowych w szkole.

I dotychczas nauczyciele nie przywiązywali do nich wagi. To jednak może się zmienić, zwłaszcza gdy gminy będą ich rozliczać z czterdziestogodzinnego tygodnia pracy. Wyrok Sądu Rejonowego w Gliwicach może spowodować lawinę pozwów. Nauczyciele uczestniczący w trzydniowych wycieczkach na pewno przekroczą normy czasu pracy wynikające z karty oraz z kodeksu pracy i w efekcie w skali kraju wypracują dużo kosztownych godzin nadliczbowych.

Dyrektor technikum tylko z dyplomem magistra

W Dzienniku Ustaw opublikowano nowe rozporządzenie dotyczące wymogów, które musi spełniać osoba zajmująca stanowisko dyrektora. Doprecyzowano regulacje dotyczące kwalifikacji cudzoziemców oraz ograniczono możliwość zajmowania funkcji dyrektora przez osobę, która nie ukończyła studiów magisterskich.

W odróżnieniu od obecnych wymogów, dyplom magistra będą musieli posiadać również dyrektorzy i wicedyrektorzy techników, a także osoby zajmujące te stanowiska: w placówkach wychowawczych, placówkach kształcenia praktycznego.

Dyrektorzy i wicedyrektorzy przedszkoli i szkół podstawowych będą natomiast musieli legitymować się dyplomem ukończenia studiów pierwszego stopnia. Dodano także wymóg posiadania pełnej zdolności do czynności prawnych oraz korzystania z pełni praw publicznych (dotychczas dotyczyło to tylko nienauczycieli zajmujących stanowiska dyrektora i wicedyrektora).

W przypadku cudzoziemców konieczne będzie potwierdzenie znajomości języka na zasadach określonych w ustawie o języku polskim. Wprowadzono regulację, która pozwala osobom zajmującym stanowiska kierownicze, a niespełniającym nowych wymogów, dokończenie kadencji na dotychczasowych zasadach.

Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z dnia 11 sierpnia 2017 r. w sprawie wymagań, jakim powinna odpowiadać osoba zajmująca stanowisko dyrektora oraz inne stanowisko kierownicze w publicznym przedszkolu, publicznej szkole podstawowej, publicznej szkole ponadpodstawowej oraz publicznej placówce (Dz. U. 1597).
Awans zawodowy na stopień nauczyciela mianowanego

Awans zawodowy na stopień nauczyciela mianowanego


Nauczyciel kontraktowy może rozpocząć staż na stopień nauczyciela mianowanego po przepracowaniu dwóch lat od dnia nadania stopnia nauczyciela kontraktowego (przez przepracowanie należy rozumieć okres zatrudnienia nauczyciela w szkole). 

Nauczyciel kontraktowy ma tym samym dwa lata na zaplanowanie własnego rozwoju zawodowego oraz działań, które będzie podejmował w celu doskonalenia warsztatu i metod pracy oraz podniesienia jakości pracy szkoły, w której jest zatrudniony.

Ustawą z dnia 15 lipca 2004 r. o zmianie ustawy Karta Nauczyciela oraz zmianie niektórych innych ustaw uchylono przepis obligujący nauczyciela kontraktowego do niezwłocznego rozpoczynania stażu na stopień nauczyciela mianowanego, po rygorem wygaśnięcia stosunku pracy w przypadku nieuzyskania tego stopnia w okresie 4 lat pracy w szkole. Nauczyciel kontraktowy podejmuje samodzielnie decyzję o ubieganiu się o stopień nauczyciela mianowanego.

W świetle art. 9b ust. 1 pkt 2 KN, warunkiem nadania stopnia nauczyciela mianowanego jest:
• spełnianie wymagań kwalifikacyjnych;
• odbycie stażu i uzyskanie pozytywnej oceny dorobku zawodowego nauczyciela;
• zdanie egzaminu przed komisją egzaminacyjną.
Postępowanie na stopień nauczyciela mianowanego składa się z dwóch etapów:
• I etap (szkolny) – w trakcie którego nauczyciel odbywa staż i uzyskuje ocenę dorobku zawodowego za okres stażu,
• etap (zewnętrzny) – postępowanie administracyjne rozpoczynane na wniosek nauczyciela skierowany do organu prowadzącego szkołę; w toku tego postępowania komisja egzaminacyjna - powołana przez organ prowadzący szkołę - ocenia spełnianie przez nauczyciela wymagań niezbędnych do uzyskania stopnia nauczyciela mianowanego.

W okresie stażu nauczyciel realizuje własny plan rozwoju zawodowego, zatwierdzony przez dyrektora szkoły a po zakończeniu stażu przedkłada dyrektorowi szkoły sprawozdanie z jego realizacji. Nauczyciel kontraktowy ma przydzielonego opiekuna stażu, którego zadaniem jest wspieranie nauczyciela w realizacji planu rozwoju zawodowego. Za okres stażu nauczyciel otrzymuje ocenę dorobku zawodowego. Po uzyskaniu pozytywnej oceny dorobku zawodowego nauczyciel składa wniosek do organu prowadzącego szkołę o podjęcie postępowania egzaminacyjnego na stopień nauczyciela mianowanego. Złożenie wniosku rozpoczyna drugi etap postępowania egzaminacyjnego, w którym nauczyciel zdaje egzamin przed komisją egzaminacyjną. Zdanie egzaminu jest warunkiem niezbędnym uzyskania stopnia nauczyciela mianowanego. Nauczycielowi, który zdał egzamin przed komisją egzaminacyjną i spełnia pozostałe warunki, określone w art. 9b ust. 1 KN organ prowadzący szkołę wydaje decyzję o nadaniu stopnia awansu zawodowego nauczyciela mianowanego.

Warunki odbywania stażu

Warunki odbywania stażu są podobne jak w przypadku stażu na stopień nauczyciela kontraktowego, a więc:
• staż oznacza okres zatrudnienia nauczyciela w wymiarze co najmniej ½ obowiązkowego wymiaru zajęć, rozpoczęty i realizowany w trybie i na zasadach określonych w przepisach rozdziału 3a ustawy,
• warunkiem odbywania stażu jest zatrudnienie w wymiarze co najmniej ½ obowiązkowego wymiaru zajęć w jednej lub łącznie w kilku szkołach (art. 22 ust. 3 i 4 KN), nauczyciel odbywający staż musi być zatrudniony zgodnie z wymaganymi kwalifikacjami.

Inny niż w przypadku stażu na stopień nauczyciela kontraktowego jest wymiar stażu. Staż na stopień nauczyciela mianowanego trwa 2 lata i 9 miesięcy lub rok i 9 miesięcy – w przypadku nauczyciela posiadającego co najmniej stopień naukowy doktora. Zgodnie z przepisem art. 9c ust. 2 dyrektor szkoły może skrócić do roku i 9 miesięcy staż nauczycielowi kontraktowemu, który uzyskał stopień nauczyciela kontraktowego w trybie art. 9a ust. 3 KN. Zgodnie z ww. przepisem nauczyciele akademiccy legitymujący się co najmniej trzyletnim okresem pracy w szkole wyższej lub osoby posiadające co najmniej pięcioletni okres pracy i znaczący dorobek zawodowy uzyskują z dniem nawiązania stosunku pracy w szkole stopień nauczyciela kontraktowego.

Nauczyciel kontraktowy rozpoczyna staż z początkiem roku szkolnego, nie później niż w ciągu 14 dni od dnia rozpoczęcia zajęć, na swój wniosek skierowany do dyrektora szkoły. Jeżeli nauczyciel zostanie zatrudniony po upływie 14 dni od dnia rozpoczęcia roku szkolnego nie rozpoczyna stażu do końca tego roku szkolnego (art. 9d ust. 2 KN).

W przypadku nieobecności nauczyciela w pracy z powodu czasowej niezdolności do pracy wskutek choroby, zwolnienia z obowiązku świadczenia pracy lub urlopu innego niż urlop wypoczynkowy, trwającej nieprzerwanie dłużej niż miesiąc, staż ulega przedłużeniu o czas trwania tej nieobecności. W przypadku nieobecności dłuższej niż rok nauczyciel obowiązany jest do ponownego odbycia stażu w pełnym wymiarze (art. 9d ust. 5 KN).

Dyrektor szkoły ma bezpośredni wpływ na przebieg stażu nauczyciela kontraktowego:
• przydziela opiekuna stażu,
• zatwierdza plan rozwoju zawodowego nauczyciela,
• wystawia ocenę dorobku zawodowego za okres stażu,
a następnie
• wchodzi w skład komisji egzaminacyjnej, która ocenia spełnianie przez nauczyciela wymagań niezbędnych do uzyskania stopnia nauczyciela mianowanego.

Dyrektor szkoły zapewnia prawidłowy przebieg stażu. Szczegółowe obowiązki dyrektora względem nauczyciela odbywającego staż określają przepisy § 4 ust. 1 rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej i Sportu z dnia 1 grudnia 2004 r. w sprawie uzyskiwania stopni awansu zawodowego przez nauczycieli (Dz. U. Nr 260, poz. 2593) - dalej r.u.s.a.z.

Dyrektor szkoły zapewnia nauczycielowi odbywającemu staż niezbędne warunki do:
1) obserwacji zajęć dydaktycznych, wychowawczych oraz innych prowadzonych w szkole, z uwzględnieniem zajęć prowadzonych przez nauczyciela tego samego przedmiotu lub rodzaju zajęć w tej samej lub innej szkole,
2) udziału w formach kształcenia ustawicznego, jeżeli wynika to z zatwierdzonego planu rozwoju zawodowego i potrzeb szkoły,
3) korzystania z pomocy merytorycznej i metodycznej poradni psychologiczno – pedagogicznej lub innych placówek i instytucji oświatowych.
Podobnie jak w przypadku nauczyciela kontraktowego dyrektor szkoły przydziela, spośród nauczycieli mianowanych lub dyplomowanych, opiekuna stażu, którego zadaniem jest:
• udzielanie nauczycielowi kontraktowemu pomocy, w szczególności w przygotowaniu i realizacji w okresie stażu planu rozwoju zawodowego nauczyciela, oraz
• opracowanie projektu oceny dorobku zawodowego nauczyciela za okres stażu.

Do zadań opiekuna stażu należy również:

• pomaganie nauczycielowi w dokonaniu zmian w projekcie planu rozwoju zawodowego zgodnie z zaleceniami dyrektora szkoły,
• udzielanie nauczycielowi wskazówek związanych ze zmianą planu rozwoju zawodowego w trakcie trwania stażu, zgodnie z zaleceniami dyrektora szkoły,
• omawianie z nauczycielem prowadzonych lub obserwowanych zajęć,
• wspieranie nauczyciela w okresie realizacji planu rozwoju zawodowego, w rozwiązywaniu problemów edukacyjnych, wychowawczych lub innych

Opiekun stażu opracowuje projekt oceny dorobku zawodowego nauczyciela za okres stażu i przedstawia go dyrektorowi szkoły w terminie nie dłuższym niż 14 dni od dnia zakończenia stażu przez nauczyciela.

W szczególnie uzasadnionych przypadkach, w trakcie trwania stażu dyrektor szkoły może zmienić nauczycielowi opiekuna stażu.

Plan rozwoju zawodowego nauczyciela
W okresie stażu nauczyciel kontraktowy realizuje własny plan rozwoju zawodowego zatwierdzony przez dyrektora szkoły, uwzględniający wymagania określone w przepisach § 7 ust. 1 r.u.s.a.z. W świetle ww. przepisu nauczyciel kontraktowy ubiegający się o awans na stopień nauczyciela mianowanego w okresie odbywania stażu powinien w szczególności:
1) uczestniczyć w pracach organów szkoły związanych z realizacją zadań edukacyjnych, wychowawczych i opiekuńczych lub innych wynikających ze statutu oraz potrzeb szkoły i środowiska lokalnego,
2) pogłębiać wiedzę i umiejętności zawodowe, samodzielnie lub przez udział w różnych formach kształcenia ustawicznego,
3) poznawać przepisy dotyczące systemu oświaty, a w przypadku nauczycieli, o których mowa w art. 1 ust. 1 pkt 2 i ust. 1a KN – przepisy dotyczące pomocy społecznej lub postępowania w sprawach nieletnich, w zakresie funkcjonowania szkoły - z uwzględnieniem specyfiki typu i rodzaju szkoły, w której odbywa staż.

Przepisy w sprawie uzyskiwania stopni awansu zawodowego nie określają formy planu rozwoju zawodowego nauczyciela na okres stażu. Dlatego dopuszczalne są różne rozwiązania. Forma planu rozwoju zawodowego nauczyciela może być dowolna, natomiast treść musi odpowiadać wymogom określonym w przepisach rozporządzenia, tj. uwzględniać zadania, które nauczyciel powinien realizować w okresie stażu. Nauczyciel kontraktowy, projekt planu rozwoju zawodowego załącza do wniosku o rozpoczęcie stażu skierowanego do dyrektora szkoły. 

Plan powinien być prosty i przejrzysty, pamiętajmy że jest on również narzędziem pomocnym w realizacji zadań przewidzianych przepisami rozporządzenia. Ponieważ planujemy pracę na dosyć długi okres czasu, trwający z reguły 2 lata i 9 miesięcy, musi to być narzędzie użyteczne. Dlatego najczęściej nauczyciele sporządzają plany w formie tabeli, w której odnotowuje się przede wszystkim nazwę zadania, termin realizacji i uwagi dotyczące przebiegu realizacji zadania.

Dyrektor szkoły zatwierdza projekt planu rozwoju zawodowego nauczyciela w ciągu 30 dni od dnia rozpoczęcia zajęć, lub zwraca go nauczycielowi do poprawy ze wskazaniem, w formie pisemnej, zakresu niezbędnych zmian. Dyrektor sprawdza w szczególności, czy przedłożony przez nauczyciela plan rozwoju zawodowego jest zgodny z potrzebami szkoły oraz środowiska lokalnego oraz, czy uwzględnia obowiązki i wymagania niezbędne do uzyskania stopnia nauczyciela mianowanego. 

Ocenia również, czy zapisane przez nauczyciela przedsięwzięcia będą pożyteczne zarówno dla szkoły, jak i dla indywidualnego rozwoju zawodowego nauczyciela kontraktowego oraz, czy ich realizacja jest realna.

Dyrektor może zwrócić nauczycielowi plan rozwoju do poprawy i zobowiązać go do naniesienia niezbędnych zmian. Takie zobowiązanie powinno mieć charakter pisemny. Dyrektor powinien precyzyjnie wskazać zakres niezbędnych zmian, jaki nauczyciel ma wprowadzić do swojego planu rozwoju. Nauczyciel obowiązany jest niezwłocznie poprawić projekt planu rozwoju zawodowego zgodnie z zaleceniami dyrektora szkoły i ponownie przedłożyć projekt dyrektorowi szkoły. W szczególnie uzasadnionych przypadkach, w trakcie trwania stażu dyrektor szkoły może pisemnie zobowiązać nauczyciela do korekty planu rozwoju zawodowego. Nauczyciel, również może wprowadzać zmiany w planie rozwoju zawodowego, w czasie trwania stażu, ale jedynie za zgodą dyrektora szkoły.

W terminie 30 dni od dnia zakończenia stażu nauczyciel składa dyrektorowi sprawozdanie z realizacji planu rozwoju zawodowego. Podobnie jak w przypadku planu rozwoju zawodowego nauczyciela na okres stażu, przepisy nie określają również formy sprawozdania z realizacji planu rozwoju zawodowego. Stąd też wybór formy sprawozdania należy do nauczyciela. Bezsporne jest natomiast, że w sprawozdaniu z realizacji planu rozwoju zawodowego nauczyciel powinien wykazać działania podejmowane w trakcie stażu, sposób ich realizacji oraz efekty tych działań. Do napisania sprawozdania najlepiej przygotowywać się podczas całego stażu. Dlatego dobrze jest dokumentować w trakcie trwania stażu realizację poszczególnych zadań. Jeśli sprawozdanie powstaje przeze cały czas trwania stażu, nie mamy problemów z dotrzymaniem terminu złożenia sprawozdania.

Ocena dorobku zawodowego nauczyciela
Zgodnie z art. 9c ust. 6 KN, ocenę dorobku zawodowego nauczyciela za okres stażu ustala, w terminie nie dłuższym niż 21 dni od dnia złożenia sprawozdania z realizacji planu rozwoju zawodowego, dyrektor szkoły:
• z uwzględnieniem stopnia realizacji planu rozwoju zawodowego nauczyciela, oraz
• po zapoznaniu się z projektem oceny opracowanym przez opiekuna stażu i po zasięgnięciu opinii rady rodziców.

Rada rodziców powinna przedstawić swoją opinię w terminie 14 dni od dnia otrzymania zawiadomienia o dokonywanej ocenie dorobku zawodowego nauczyciela. Jeżeli rada rodziców nie przedstawi swojej opinii w przewidzianym terminie dyrektor dokonuje oceny bez tej opinii.
Ocena dorobku zawodowego nauczyciela może być pozytywna lub negatywna (art. 9c ust. 8 KN). Ocena musi być sporządzona na piśmie i zawierać uzasadnienie oraz pouczenie o możliwości wniesienia odwołania. W uzasadnieniu oceny dyrektor szkoły powinien w szczególności odnieść się do stopnia realizacji planu rozwoju zawodowego nauczyciela. Niezwykle ważne jest uzasadnienie oceny dorobku zawodowego za okres stażu. Uzasadnienie pozytywnej oceny powinno zawierać informacje o efektach realizacji planu rozwoju zawodowego oraz korzyściach odniesionych przez szkołę. Również w przypadku negatywnej oceny, uzasadnienie jest istotne.

Daje nauczycielowi szansę zrozumienia, jakie błędy popełnił podczas stażu, dlaczego staż zakończył się niepowodzeniem. Pamiętajmy, że od negatywnej oceny dorobku zawodowego za okres stażu przysługuje nauczycielowi odwołanie. Przy rozpatrywaniu odwołania przez organ nadzoru pedagogicznego argumenty zawarte w uzasadnieniu oceny mogą mieć decydujące znaczenie przy sformułowaniu ostatecznej oceny.

Od oceny dorobku zawodowego nauczyciel może się odwołać do organu sprawującego nadzór pedagogiczny (art. 9c ust. 9 KN). Odwołanie od oceny dorobku zawodowego za okres stażu nauczyciel składa w terminie 14 dni od dnia otrzymania oceny. Organ sprawujący nadzór pedagogiczny rozpatruje odwołanie w terminie 21 dni. Ocena dorobku zawodowego nauczyciela ustalona przez organ sprawujący nadzór pedagogiczny jest ostateczna.

W przypadku niedotrzymania przez organ sprawujący nadzór pedagogiczny terminu rozpatrzenia odwołania od oceny dorobku zawodowego, nauczyciel może złożyć wniosek o podjęcie postępowania egzaminacyjnego i będzie dopuszczony do egzaminu. W przypadku, gdy ostateczna ocena dorobku zawodowego nauczyciela, ustalona przez organ prowadzący jest negatywna, ponowna ocena dorobku może być dokonana po odbyciu, na wniosek nauczyciela i za zgodą dyrektora szkoły, jednego dodatkowego stażu w wymiarze 9 miesięcy.
Minister: w ciągu dwóch lat spodziewane dodatkowe 10 tys. etatów dla nauczycieli

Minister: w ciągu dwóch lat spodziewane dodatkowe 10 tys. etatów dla nauczycieli


W ciągu dwóch lat przekształceń spodziewamy się dodatkowych 10 tys. etatów dla nauczycieli - zapowiedziała w piątek minister edukacji narodowej Anna Zalewska. Jak dodała, obecnie jest 8 tys. ofert pracy dla nauczycieli w Polsce.

Podczas piątkowej konferencji prasowej w Katowicach minister Zalewska oświadczyła, że pierwszy etap wdrażania reformy edukacji zakończył się i podziękowała wszystkim zaangażowanym w te prace.

Zgodnie z reformą edukacji w miejsce obecnych pojawią się 8-letnie szkoły podstawowe, 4-letnie licea ogólnokształcące, 5-letnie technika i dwustopniowe szkoły branżowe; gimnazja zostaną zlikwidowane. Reforma oświaty rozpocznie się od nowego roku szkolnego.

Rozpoczęło się już stopniowe wygaszanie gimnazjów - w tym roku nie prowadzono do nich rekrutacji. W roku szkolnym 2018/2019 gimnazja opuści ostatni rocznik kończący klasy III. Od 1 września 2019 r. gimnazjów nie będzie już w ustroju szkolnym.

Przeciwko zmianom protestowało ZNP i organizacje społeczne. Chcieli, by Polacy w referendum wypowiedzieli się, czy są przeciw reformie czy nie. Sejm odrzucił jednak w lipcu projekt uchwały w tej sprawie. Na 4 września ZNP zapowiada protest przed gmachem MEN.

Zalewska oświadczyła, że jest zdziwiona podawanymi informacjami, że w związku w reformą wielu nauczycieli straci pracę.

"Również wtedy, kiedy reformowaliśmy edukację, dając wolność rodzicom i mówiąc o tym, że to oni zdecydują, czy sześciolatek uczy się w szkole, czy przedszkolu, też był alarm, że 7 tys. nauczycieli straci pracę. Powtarzałam - nie ma takiej możliwości, dlatego że liczba dzieci się nie zmienia (...)" - powiedziała szefowa MEN.

"Okazało się, że zgodnie z naszymi wyliczeniami, 850 dodatkowych etatów się pojawi. Jednocześnie do dzisiaj mamy ponad 8 tys. ofert pracy w Polsce; w momentach kulminacyjnych było ich prawie 40 tys. To oczywiście cały czas się zmienia, dlatego, że nauczyciele zwyczajnie korzystają z tych ofert" - podkreśliła minister.

Zapowiedziała, że w ciągu dwóch lat przekształceń spodziewanych jest "dodatkowych 10 tys. etatów". Zaznaczyła, że ze względu na niż demograficzny w ostatnich latach ubyło 45 tys. miejsc pracy w edukacji.

"Jesteśmy dalej przy wdrażaniu reformy, dalej liczymy pieniądze, Komitet Stały (Rady Ministrów) przyjął ustawę o finansowaniu oświaty i jednocześnie zmiany w Karcie Nauczyciela" - dodała.

Zalewska poinformowała, że zwróciła się z listem z podziękowaniami do samorządów. Podkreśliła, że oprócz podziękowań znalazła się tam również zapowiedź podwyżek, ale, jak zastrzegła, "o tym dokładnie będzie mówiła pani premier 4 września".

Podczas konferencji Zalewska była pytana także o nową podstawę programową, w tym listę lektur. "Powściągnęłabym swoje komentarze, dlatego, że to jest tak jak z komentarzem, że zniknął Czesław Miłosz, a nie zniknął, a jedna z gazet zdążyła już przeprowadzić wywiad z synem Czesława Miłosza, zbudowany na nieprawdzie" - powiedziała.

Przypomniała, że zamknięta i gotowa jest podstawa programowa do szkół podstawowych. Nowa podstawa programowa dla szkół ponadpodstawowych obowiązywać będzie od roku szkolnego 2019/2020 i trwają jeszcze w tej sprawie konsultacje - przekonywała.

"Nie dyskutujmy teraz, kto jest, kogo nie ma, dlatego że nie zostało to podpisane, spłynęły uwagi" - podkreśliła. Przekonywała, że opracowywana podstawa programowa, szczególnie do języka polskiego "wreszcie odpowiada na zapotrzebowanie uczelni wyższych" i da wiele swobody nauczycielom.

Zalewska poinformowała też podczas piątkowej konferencji, że przed rokiem szkolnym MEN przygotował informator dla rodziców, zwłaszcza uczniów pierwszych klas. Będzie można się z nim zapoznać na stronie internetowej już od piątku.

Obecny na konferencji wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski wyraził zadowolenie, że w reformie edukacji stawia się na szkoły branżowe. "Nareszcie pojawia się w programie oświatowym akcent na przygotowanie młodego człowieka do zawodu" - powiedział Tobiszowski i przypomniał, że brakuje kadr zarówno w zawodach tradycyjnych, jak i nowoczesnych branżach gospodarczych.

Jak podała śląska kurator oświaty, 4 września naukę rozpocznie ok. 500 tys. uczniów w regionie. W wyniku zmian, 90 proc. gimnazjów w województwie zostało wyłączonych lub przekształconych i będzie funkcjonowało jako szkoły nowego typu. 8 proc. będzie działało w zespołach szkół, a 2 proc. zostanie wygaszonych.
Dowóz uczniów niepełnosprawnych do szkół i ośrodków

Dowóz uczniów niepełnosprawnych do szkół i ośrodków


Od 1 września 2017 r. tak jak dotychczas gminy będą musiały zapewnić bezpłatny transport do szkół i ośrodków, opiekę w czasie przejazdu uczniom niepełnosprawnym.
Bezpłatny dowóz przysługuje do:
  1. najbliższego przedszkola, oddziału przedszkolnego w szkole podstawowej, innej formy wychowania przedszkolnego lub ośrodka rewalidacyjno-wychowawczego – niepełnosprawnym dzieciom: 5-letnim i 6-letnim oraz którym odroczono spełnianie obowiązku szkolnego;
  2. najbliższej szkoły podstawowej – niepełnosprawnym uczniom: niesłyszącym, słabosłyszącym, niewidomym,  słabowidzącym, z niepełnosprawnością ruchową, w tym z afazją, z niepełnosprawnością intelektualną w stopniu lekkim, umiarkowanym lub znacznym, z autyzmem, w tym z zespołem Aspergera, i z niepełnosprawnościami sprzężonymi;
  3. najbliższej szkoły ponadpodstawowej – uczniom z niepełnosprawnością ruchową, z niepełnosprawnością intelektualną w stopniu umiarkowanym lub znacznym do końca roku szkolnego w roku kalendarzowym, w którym uczeń kończy 21. rok życia;
  4. ośrodka rewalidacyjno-wychowawczego, który nie musi być najbliższy miejscu zamieszkania:
    1. dzieciom i młodzieży z niepełnosprawnościami sprzężonymi, z których jedną z niepełnosprawności jest niepełnosprawność intelektualna – do końca roku szkolnego w roku kalendarzowym, w którym kończą 24. rok życia;
    2. dzieciom i młodzieży z niepełnosprawnością intelektualną w stopniu głębokim –  do końca roku szkolnego w roku kalendarzowym, w którym kończą 25. rok życia.
Gmina może również zorganizować bezpłatny transport i opiekę w czasie przewozu niepełnosprawnym dzieciom i młodzieży, odpowiednio do przedszkola, oddziału przedszkolnego w szkole podstawowej, innej formy wychowania przedszkolnego, szkoły ponadpodstawowej i ośrodka rewalidacyjno-wychowawczego również w przypadkach, w których przepisy prawa oświatowego nie wskazują takiego obowiązku.
W przypadku niepełnosprawnych uczniów: niesłyszących, słabosłyszących, niewidomych,  słabowidzących, z niepełnosprawnością ruchową, w tym z afazją, z niepełnosprawnością intelektualną w stopniu lekkim, umiarkowanym lub znacznym, z autyzmem, w tym z zespołem Aspergera, i z niepełnosprawnościami sprzężonymi, którzy kontynuują naukę w dotychczasowych gimnazjach, gminy mają nadal obowiązek zapewnić im bezpłatny transport i opiekę w czasie przewozu do tej szkoły.
Idziemy do szkoły!

Idziemy do szkoły!


Wakacje powoli dobiegają końca. Dopiero co rozpoczynaliśmy wakacyjne podróże. Wydaje się, że wczoraj dzieci odebrały świadectwa i rozpoczęły odpoczynek. Jednak pierwszy września coraz bliżej, niedługo rozlegnie się dźwięk pierwszego dzwonka a z nim… sporo trosk zarówno rodziców jak i dzieci. Jak dobrać odpowiednio plecak dla dziecka? Jak zaplanować dobór zajęć pozalekcyjnych? To wszystko w poniższym artykule.

Pierwsza klasa


Stres związany z pójściem do pierwszej klasy jest naturalnym zjawiskiem. Obawiają się go zarówno rodzice jak i dzieci. Przed dzieckiem staje obawa jak sobie poradzi w nowym środowisku. Czy Pani nauczycielka będzie miła? Czy nie będzie się nudzić? Jeśli dziecko ma starsze rodzeństwo zdarzają się sytuacje w których starsze dzieci mówią maluchom, że szkoła jest straszna a nauczycielka na pewno będzie krzyczeć. Warto usiąść z dzieckiem i spokojnie wytłumaczyć, że teraz rozpoczyna się nowy etap w jego życiu. Na zabawę będzie mniej czasu, jednak dziecko musi czuć, że zawsze ma w rodzicu podporę i wsparcie. Dla rodziców, pierwsza klasa to również wyzwanie. Obawy, czy dziecko da sobie radę, czy odnajdzie się w nowym środowisku, czy nie będzie płakać lub rozrabiać są zupełnie naturalne.

Co najlepiej zrobić? 
Uspokoić się i wziąć głęboki oddech. Pamiętajmy, że też przechodziliśmy przez pierwszą klasę. Pomagajmy dziecku, tłumaczmy na czym będzie polegało chodzenie do szkoły i przede wszystkim rozmawiajmy! Jeśli dziecko będzie czuło, że może nam powiedzieć o każdym problemie, pewniej będzie czuło się w klasie. Nie wyśmiewajmy i nie bagatelizujmy problemów jakie mają dzieci. To, że Krzysiu zabrał komuś długopis a Madzia nie miała zeszytu to ważne dla dziecka przeżycia o których koniecznie chcą nam opowiedzieć. Nie wyśmiewajmy więc i nie bagatelizujmy tego typu problemów!

Mamo, Tato, bo inne dzieci…
Rodzice często słyszą słowa, kiedy dzieci opowiadają o niezwykle drogim wyposażeniu plecaka ich rówieśników. Czy naprawdę zeszyt w kratkę za 15 zł jest lepszy od tego za 2 zł? Zadaniem rodzica, jest nauczenie dziecka, aby szanował koleżanki i kolegów oraz nie zazdrościł dzieciom, których rodziców stać na droższe artykuły szkolne. Pamiętajmy, że plecak za 300 zł wcale nie musi być lepszy niż ten za 50 zł! Nie popadajmy w paranoję kupując najdroższe rzeczy tylko dlatego, że inni rodzice tak postępują. Dziecko nie potrzebuje czterech opakowań markowych kredek czy trzech opakowań mazaków przeznaczonych dla artystów tylko dlatego, że inne dzieci takie mają. Jako rodzice, postarajmy się o zdrowy rozsądek.

Co powinno znaleźć się w plecaku pierwszoklasisty?
Po pierwsze, zanim zajmiemy się plecakiem/tornistrem. Zwróćmy uwagę, z jakiego materiału jest wykonany. Czy ma odpowiednie usztywnienie, aby chronić plecy dziecka? Czy nie jest zbyt ciężki? Pamiętajmy, że zarówno plecak jak i tornister powinny mieć odpowiednio wyprofilowany i usztywniony tył, szerokie i regulowane, miękkie szelki,kilka przegórdek i kieszonek, gdzie można schować różne skarby. Uwaga, prawidłowo dobrany plecak powinien ważyć nie więcej jak 10% masy ciała dziecka! Co powinno znaleźć się w środku? Przede wszystkim zeszyty w miękkich okładkach - nie warto dodatkowo przeciążać dziecka. Nie przesadzajmy z ilością przyborów szkolnych. Kilka opakowań kredek nie jest najlepszym pomysłem! Nie inwestujmy w niepotrzebne gadżety, które dodają dodatkowych kilogramów - dziecko nie potrzebuje kalendarza w sztywnej okładce czy lunch boxa z wkładem trzymającym zimno.

Wg wytycznych znajdujących się na stronie internetowej Wojewódzkiej Stacji Sanitarno Epidemiologicznej:
  • plecak lub tornister nie może ważyć więcej jak 10 do 15% masy ciała dziecka,
  • powinien posiadać ergonomiczną wkładkę na plecy,
  • jego ciężar powinien być rozłożony symetrycznie,
  • cięższe rzeczy powinny być umieszczone na dnie, a lżejsze wyżej,
  • tornister powinien mieć równe, szerokie szelki,
  • długość szelek powinna umożliwić swobodne wkładanie i zdejmowanie, jednocześnie zapewniając jak najlepsze przyleganie tornistra do pleców,
  • zalecane jest dodatkowe zapięcie spinające szelki z przodu klatki piersiowej,
  • tornister należy nosić na obu ramionach,
  • konieczne jest kontrolowanie przez rodziców zawartości tornistra, aby zapobiec zabieraniu przez uczniów zbędnych rzeczy


Brak wolnego czasu
Oczywiście, rozwój dziecka jest niezwykle ważnym zagadnieniem. Jednak zapełnianie grafiku codziennie, od poniedziałku do piątku nadmiarem zajęć może przynieść odwrotne skutki od zamierzonych. Dobrze, że rodzice dbają o to, aby ich pociechy biegle władały dwoma językami obcymi i pięknie tańczyły. Pamiętajmy jednak, że dziecko potrzebuje również towarzystwa rówieśników, pobawić się zabawkami czy pobiegać na podwórku. Nie zabraniajmy tego! Pamiętajmy, że nadmiar zajęć na które nasza pociecha musi przyjść przygotowana, może mieć odwrotny skutek od zamierzonego. 

Nie warto przemęczać dziecka nadmiarem obowiązków, bo możemy je wręcz zniechęcić do dodatkowych zajęć! Ustalmy rozsądny podział czasu na szkołę, zajęcia pozalekcyjne, odrabianie lekcji i zabawę. Nie odbierajmy dziecku dzieciństwa! Mądrze wybierajmy zajęcia pozalekcyjne. Jeśli dziecko uwielbia wodę, warto zapisać je na basen. Jeśli jednak nienawidzi tego typu aktywności fizycznej, może lepsze będzie kółko plastyczne? Pamiętajmy, aby nie zapisywać dziecka na zajęcia, które będą dla niego nudne. 

Zanim zdecydujemy się zapisać syna albo córkę na jakiekolwiek dodatkowe zajęcia, rozważmy wraz z dzieckiem, czy będą je interesować. Wśród wielu ciekawych zajęć oferowanych przez instytucje pozaszkolne, możemy odnaleźć balet, aquaerobik, aquabike, zajęcia z rysunku, zajęcia z malarstwa, szermierkę, minigolf i wiele innych. Z pewnością, dziecko odnajdzie coś dla siebie.
Związki zaniepokojone zwolnieniami nauczycieli

Związki zaniepokojone zwolnieniami nauczycieli


Obydwa działające w oświacie związki zawodowe wyrażają zaniepokojenie skalą zwolnień w szkołach. Jednak różnie to interpretują. Według ZNP to efekt nieprzemyślanej reformy, a zdaniem "Solidarności" polityki samorządów.

- Jest to sprawa bulwersująca, dlatego że większość tych zwolnień w naszym rozeznaniu wynika z nieprzychylności samorządów - stwierdził Ryszard Proksa, szef oświatowej "Solidarności". - Tam, gdzie było porozumienie, była dobra wola samorządów, związków zawodowych, tam praktycznie nie było zwolnień, w jakiś sposób się dogadywano, zagospodarowywano tych nauczyciel - powiedział.

- Ta reforma jest źle przygotowana, ta reforma jest chaotyczna, zaczyna się nie w tym momencie. Powinna się zacząć - jeżeli w ogóle - to od pierwszej klasy i być realizowana przez dwanaście lat, a nie od środka, bo nikt nie buduje domu od postawienia stołowego pokoju, tylko od fundamentów zaczynamy budowę. Chcemy zwrócić uwagę, że ona będzie kosztowała. Kosztowała nie tylko tysiące etatów, ale także setki milionów złotych - powiedział prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz.
Szef ZNP: reforma edukacji jest źle przygotowana i chaotyczna

Szef ZNP: reforma edukacji jest źle przygotowana i chaotyczna


Ta reforma jest źle przygotowana, jest chaotyczna, zaczyna się w niewłaściwym momencie. Powinna się zacząć - jeżeli w ogóle - od pierwszej klasy i być realizowana przez dwanaście lat, a nie od środka - powiedział o zmianach w oświacie prezes ZNP Sławomir Broniarz.

Na 4 września ZNP zapowiada protest w sprawie reformy systemu oświaty, który odbędzie się przed Ministerstwem Edukacji Narodowej.

"Ta reforma jest źle przygotowana, ta reforma jest chaotyczna, zaczyna się nie w tym momencie. Powinna się zacząć - jeżeli w ogóle - to od pierwszej klasy i być realizowana przez dwanaście lat, a nie od środka, bo nikt nie buduje domu od postawienia stołowego pokoju, tylko od fundamentów zaczynamy budowę. Chcemy zwrócić uwagę, że ona będzie kosztowała. Kosztowała nie tylko tysiące etatów, ale także setki milionów złotych" - powiedział Broniarz.

Według prezesa Związku Nauczycielstwa Polskiego reforma pogorszy jakość nauczania. Jego zdaniem kilkadziesiąt tysięcy nauczycieli będzie pracować w niepełnym wymiarze godzin, w kilku szkołach jednocześnie. Rekordzistka - w sześciu.

"Jaka będzie użyteczność tego nauczyciela dla uczniów w tej szkole? Dla rodziców? Jaki będzie efekt jego wysiłku w sytuacji, kiedy on będzie w tej szkole tylko raz przebywał? To będzie grupa kilkunastu wędrujących nauczycieli. To będzie grupa tych, którzy będą biegali za tymi swoimi godzinami, co - nie ulega wątpliwości - będzie skutkowało pytaniem o jakość" - stwierdził.

Broniarz przekonywał, że praca w kilku szkołach jednocześnie jest niemal niemożliwa. "Miałem okazję pracować w szkole, która mieściła się w dwóch budynkach oddalonych od siebie o sześćset metrów, połączonych wiaduktem. I to było karkołomnym wyzwaniem nauczycieli, żeby równo z dzwonkiem wyjść z klasy, przebiec te sześćset metrów po tym wiadukcie i zdążyć na następną lekcję, żeby dzieci na tym nie traciły" - powiedział. "Teraz będziemy mieli nauczycieli, którzy będą mieli do pokonania kilka czy kilkanaście kilometrów. I to jest refleksja, której zabrakło u autorów tejże reformy" - dodał.

Prezes odniósł się również do sprawy zwolnień nauczycieli. Według informacji zebranych pod koniec czerwca przez ZNP pracę straci około 10 tys. nauczycieli.

"Wystąpienia pani minister Anny Zalewskiej (szefowej MEN - PAP), czy pani minister Machałek (wiceminister edukacji - PAP) za każdym razem jest nacechowane pewnym wspólnym mianownikiem: to nie reforma, to niż; to nie my zwalniamy, to zwalniają samorządy. Natomiast w wielu wypadkach samorząd mówi wyraźnie: nie byłoby tych zwolnień, gdyby nie reforma" - podkreślił Broniarz.

Zgodnie z reformą edukacji w miejsce obecnych pojawią się 8-letnie szkoły podstawowe, 4-letnie licea ogólnokształcące, 5-letnie technika i dwustopniowe szkoły branżowe; gimnazja zostaną zlikwidowane. Reforma oświaty rozpocznie się od nowego roku szkolnego, czyli od roku szkolnego 2017/2018.

Rozpoczęło się już stopniowe wygaszanie gimnazjów - w tym roku nie prowadzono do nich rekrutacji. W roku szkolnym 2018/2019 gimnazja opuści ostatni rocznik kończący klasy III. Od 1 września 2019 r. gimnazjów nie będzie już w ustroju szkolnym.
Gdańsk szacuje koszt reformy edukacji na 37 mln zł; pracę straci 700 nauczycieli

Gdańsk szacuje koszt reformy edukacji na 37 mln zł; pracę straci 700 nauczycieli


Z wyliczeń Gdańska wynika, że wydatki samorządu związane z reformą edukacji wyniosą w ciągu trzech lat ok. 37 mln zł. Samorząd poinformował, że w tym samym czasie w mieście pracę straci około 700 nauczycieli, z tego połowa w tym roku szkolnym.
O szacunkach dotyczących kosztów wprowadzenia reformy oświaty prezydent Gdańska Paweł Adamowicz oraz odpowiedzialny za sprawy oświatowe wiceprezydent miasta Piotr Kowalczuk poinformowali we wtorek na konferencji prasowej zorganizowanej w jednym z gimnazjów, które – wskutek reformy - zostanie przekształcone w szkołę podstawową.

Kowalczuk poinformował, że w rozpoczynającym się 4 września nowym roku szkolnym, w 227 gdańskich placówkach edukacyjnych uczyć się będzie ponad 52 tys. dzieci (kolejne 23 tys. będzie uczęszczać do placówek niepublicznych). Wiceprezydent wyjaśnił, że opiekę nad dziećmi w publicznych placówkach sprawować będą pedagodzy zatrudnieni na 6,6 tys. etatów.

Wiceprezydent Gdańska dodał, że w efekcie wprowadzonej reformy oświaty "347 nauczycieli pożegnało się z pracą – nie przedłużono im umowy". "W ciągu trzech lat będzie to 700 osób – tyle etatów w edukacji nie będzie mogło być kontynuowanych" – podkreślił też wiceprezydent.

Koszty wprowadzenia reformy samorząd ocenił z kolei na prawie 37 mln. Tyle w ciągu trzech lat mają – zdaniem samorządu - kosztować m.in. remonty, modernizacje i wymiana sprzętu tak, by dostosować szkoły do nowych potrzeb, w tym pojawienia się młodszych roczników dzieci w budynkach, w których do tej pory uczyli się gimnazjaliści.

Jak podkreślił Kowalczuk, obok modernizacji sanitariatów i wymiany wyposażenia – ławek, krzeseł itp., konieczne będzie też m.in. wyposażenie nowych pracowni przedmiotowych, w tym fizycznych, chemicznych, językowych i informatycznych. Samorząd obliczył, że zakup dodatkowego wyposażenia i pomocy dydaktycznych będzie konieczny w przypadku 49 placówek oświatowych.

Jak poinformowali samorządowcy, tylko w tym roku remonty i zakup wyposażenia pochłonie ok. 11,5 mln zł. W 2018 r. wydatki na ten cel mają wynieść ok. 20 mln zł, a w 2019 r. - ok. 4,5 mln zł.

Jak podkreślił Kowalczuk, w tym roku szkolnym nie we wszystkich placówkach uda się do 4 września zakończyć prace remontowe związane z reformą.

Adamowicz zaznaczył z kolei, że w tym roku miasto wyda na oświatę 334 mln zł. Przypomniał, że aktualnie samorząd Gdańska buduje dwie szkoły oraz cztery przedszkola i cztery żłobki.

Dodał, że wydatki samorządu na oświatę z roku na rok rosną o 5-10 procent, a subwencja rośnie o około 2-3 procent. "My jesteśmy dumni, że edukacja to pierwsza pozycja po stronie wydatków (w budżecie Gdańska – PAP), ale zawsze wołałem i będę wołał, że jest nie fair, że rządy centralne nie pokrywają w większym procencie wydatków na to zadanie rządowe" – podkreślił.

"Samorządy zawsze będą w sporze z każdym rządem, bo niestety, rząd centralny (…) trzyma kasę nie chcąc się dzielić z samorządami" – powiedział Adamowicz, dodając że posłowie i rząd "z wielką radości, szczodrze, obdarzają samorządy nowymi kompetencjami i zadaniami bez zagwarantowania środków finansowych".

Zgodnie z reformą edukacji, w miejsce obecnych pojawią się 8-letnie szkoły podstawowe, 4-letnie licea ogólnokształcące, 5-letnie technika i dwustopniowe szkoły branżowe; gimnazja zostaną zlikwidowane. Reforma oświaty rozpocznie się od nowego roku szkolnego, czyli od roku szkolnego 2017/2018.

Rozpoczęło się już stopniowe wygaszanie gimnazjów - w tym roku nie prowadzono do nich rekrutacji. W roku szkolnym 2018/2019 gimnazja opuści ostatni rocznik kończący klasy III. Od 1 września 2019 r. gimnazjów nie będzie już w ustroju szkolnym.
Ciocia lub babcia na urlopie macierzyńskim? Rodzina będzie mogła zastąpić mamę w opiece nad dzieckiem

Ciocia lub babcia na urlopie macierzyńskim? Rodzina będzie mogła zastąpić mamę w opiece nad dzieckiem


Nie tylko mama lub tata, ale również członek najbliższej rodziny będzie mógł  sprawować opiekę nad dzieckiem – donosi Dziennik Gazeta Prawna. Babcia, ciocia albo dziadek będą mogli skorzystać z części urlopu macierzyńskiego lub rodzicielskiego.
Jeśli z jakiś powodów swojej opieki nie może zapewnić mama dziecka, w wyjątkowych sytuacjach będzie mógł ją zastąpić ktoś inny z najbliższej rodziny. Jak podaje „DGP” takie rozwiązanie przewiduje nowelizacja kodeksu pracy z 24 lipca 2015 r. (Dz.U. poz. 1268), która wejdzie w życie 2 stycznia 2016 r.
Jak określa nowelizacja osoba bliska będzie mogła zastąpić rodzica w płatnej opiece w czterech przypadkach, tj. gdy matka dziecka:
  • posiada orzeczenie o niezdolności do samodzielnej egzystencji i po wykorzystaniu co najmniej 8 tygodni macierzyńskiego zrezygnuje z pozostałej jego części,
  • przerwie urlop macierzyński lub rodzicielski (po wykorzystaniu co najmniej 8 tygodni płatnej opieki) ze względu na stan zdrowia i konieczność przebywania w szpitalu,
  • porzuci dziecko w okresie wykorzystywania urlopu,
  • umrze w okresie wykorzystywania urlopu.
W takich sytuacjach kobiety nie będzie musiał zastępować ojciec dziecka.
Dalszą część urlopu będą mogli przejąć nie tylko bliscy zatrudnieni na umowę o pracę, ale także samozatrudnieni i ubezpieczeni zleceniobiorcy, którzy przerwą pracę zarobkową w celu sprawowania opieki nad dzieckiem
Nowelizacja nie określa kto dokładnie będzie mógł zastąpić rodzica.

Poprawkowe matury od 22 do 25 sierpnia

We wtorek od części pisemnej rozpocznie się poprawkowa sesja maturalna. Część ustna potrwa od środy do piątku. Chęć poprawiania egzaminu zgłosiło prawie 62 tys. abiturientów, najwięcej z matematyki - podała Centralna Komisja Egzaminacyjna.

Wśród zdających znajdą się absolwenci szkół ponadgimnazjalnych, którzy w maju lub czerwcu przystąpili do egzaminu maturalnego ze wszystkich przedmiotów obowiązkowych w części ustnej i pisemnej oraz przynajmniej jednego przedmiotu dodatkowego i nie zaliczyli tylko jednego z nich.

Najwięcej zdających - 50,5 tys. - zadeklarowało chęć przystąpienia do pisemnego egzaminu maturalnego z matematyki. Nikt nie zdaje ustnej matematyki.

Do poprawkowego egzaminu pisemnego z języka polskiego ma przystąpić niemal 2 tys. abiturientów. Do poprawkowych egzaminów ustnych przystąpi ok. tysiąc zdających.

Wśród egzaminów pisemnych z języków obcych najwięcej poprawek - 5,5 tys. - abiturienci zdawać będą z języka angielskiego. Do ustnej poprawki zgłosiło się 1,5 tys. osób.

Drugi pod względem liczby zdających będzie egzamin poprawkowy z jęz. niemieckiego - chęć zdawania pisemnego egzaminu z tego języka zadeklarowały 262 osoby, a ustnego - 178. Z kolei z jęz. rosyjskiego pisemny egzamin będzie zdawać 88 abiturientów, a ustny 17; z hiszpańskiego egzamin pisemny będzie zdawać osiem osób, a pisemny jedna; z francuskiego - pisemny siedem osób, a ustny dwie. Egzamin poprawkowy z języka włoskiego napiszą dwie osoby.

Łącznie z danych Centralnej Komisji Egzaminacyjnej wynika, że chęć zdawania poprawkowego egzaminu pisemnego w sierpniu zadeklarowało blisko 58,5 tys. abiturientów, a ponad 2,8 tys. egzaminu ustnego.

Od dwóch lat egzamin maturalny w terminie poprawkowym jest przeprowadzany w "nowej" i "starej" formule. Do egzaminu w "nowej" formule przystąpią tegoroczni absolwenci liceum ogólnokształcącego i technikum, a także absolwenci liceum ogólnokształcącego z lat 2015–2016 oraz absolwenci technikum z 2016 r. Do egzaminu w "starej" formule przystąpią absolwenci liceum ogólnokształcącego z lat 2005–2014 oraz absolwenci technikum z lat 2006–2015.

Maturzyści, niezależnie od tego, czy zdają maturę w nowej, czy w starej formule, muszą przystąpić do dwóch egzaminów w części ustnej - z polskiego i języka obcego - i trzech w części pisemnej na poziomie podstawowym - z języka polskiego, matematyki i języka obcego nowożytnego.

Dodatkowo muszą przystąpić do jednego egzaminu na poziomie rozszerzonym. Aby zdać, trzeba uzyskać co najmniej 30 proc. punktów.

Jak poinformowała CKE, wyniki egzaminu zostaną ogłoszone 12 września.
Sielatycki: w samej Warszawie 7 tys. nauczycieli z obniżonym wymiarem godzin

Sielatycki: w samej Warszawie 7 tys. nauczycieli z obniżonym wymiarem godzin



W samej Warszawie 7 tys. Warszawie będzie miało obniżone pensum godzinowe. A mówimy o mieście, w którym jest rosnąca demografia - o konsekwencjach reformy edukacji opowiada miesięcznikowi "Dyrektor Szkoły" Mirosław Sielatycki, wicedyrektor Biura Edukacji Miasta Stołecznego Warszawy.

Z Mirosławem Sielatyckim, wicedyrektorem Biura Edukacji Miasta Stołecznego Warszawy, byłym dyrektorem Centralnego Ośrodka Doskonalenia Nauczy­cieli w Warszawie oraz podsekretarzem stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej, rozmawia Małgorzata Pomianowska, redaktor naczelna „Dyrektora Szkoły”.

Ma Pan poczucie, że stoimy u progu katastrofy?

Obecna reforma, prowadzona w takim tempie i wdrażana z pominięciem tylu zasad i dobrych praktyk, powoduje, że trudno przewidywać, jak będzie Nie ulega wątpliwości, że musimy się dostosować i jako samorządowcy tę reformę przeprowadzić. Paradoks polega na tym, że w dużych miastach znacznym wysiłkiem finansowym może to przebiegać łatwiej, a nauczyciele, rodzice, uczniowie i tak mają więcej opcji wyboru. Takiej możliwości nie daje się mieszkańcom małych miejscowości. Dzieje się tak wbrew założeniom twórców tej zmiany. To tak, jakby ktoś niewprawny rzucał bumerangiem – może zrobić sobie i innym krzywdę.

Już widzimy, jakie mogą być konsekwencje reformy. Chociażby zwolnienia nauczycieli. W Warszawie 7 tys. będzie miało obniżone pensum godzinowe. A mówimy o mieście, w którym jest rosnąca demografia. Za dwa lata będziemy mieli zrozpaczonych uczniów, dla których nie będzie wystarczającej liczby miejsc w ich wymarzonych liceach. Budynki nie są z gumy, nie da się ich rozciągnąć. Aby zminimalizować te negatywne skutki, ograniczamy już od tego roku nabory w liceach, ale do końca nie da się uniknąć „klątwy roku 2019”.

Oprócz zwolnień nauczycieli i braku miejsc w szkołach problemem będą również gimnazjaliści, którzy pójdą do innych szkół – sfrustrowani, że muszą uczyć się z maluchami. Kolejna bolączka to rodzice trzylatków, którzy nie znajdą tak łatwo miejsc w przedszkolach. Nauczyciele, którzy będę musieli się przekwalifikować. Uczący z przygotowanych zbyt szybko podręczników. Usiłujący pogodzić pracę w kilku szkołach. Lub tacy, którym trudno będzie zaakceptować nową podstawę programową, np. to, że na lekcjach historii w IV klasie mają mówić tylko o Polsce, a nie Polsce, Europie, świecie. Dyrektorzy gimnazjów, którzy przez lata budowali swoje szkoły, a teraz stracą pracę lub zostaną wicedyrektorami w innych placówkach. Bolączką będą szkoły funkcjonujące w kilku budynkach itd.

Tak szybko wprowadzana reforma spowoduje, że będziemy ponosili przez najbliższe lata puste wydatki, związane np. z dostosowywaniem budynków do nowego ustroju szkolnego, obniżaniem lub podwyższaniem pisuarów, przenoszeniem pracowni przedmiotowych, przechodzeniem nauczycieli do innych szkół i zwalnianiem…

A można by te środki zainwestować w jakościowy rozwój oświaty.

Edukacja powinna podlegać zmianom, ale prowadzonym z wykorzystaniem wyników badań, konsultowanym społecznie, sprawdzanym w pilotażu.

Na jaką edukację nas stać?

Na taką, jaką sobie wywalczymy. Edukacja jest częścią większego systemu. Jest to więc pytanie o konstrukcję naszego państwa. Jeśli państwo będzie traciło swoje instytucje demokratyczne, to i szkoła nie uchowa się jako instytucja demokratyczna. Jeśli państwo wyjdzie z UE, to i edukacja pozbędzie się proeuropejskich kanonów edukacji. To czarne scenariusze. Po raz pierwszy od trzech dekad zdajemy sobie sprawę, że może być różnie. Ale wierzę też w mądrość polskich nauczycieli, determinację rodziców, potencjał uczniów.

W jakim kierunku, Pana zdaniem, będzie się rozwijała edukacja? Jak będzie wyglądała za 20 lat?
Chciałbym, aby obejmował mnie wówczas system edukacji. Tak już się dzieje – ludzie w dojrzałym wieku uczą się dla przyjemności, z potrzeby rozwijania własnych pasji. Dzisiaj np. musiałem zmienić ubranie, bo poprzednie pobrudziłem, ucząc się malowania na jedwabiu. Jest wiele takich rzeczy, których chciałbym się nauczyć, ale na które dopiero w przyszłości będę miał czas.

To jeden wątek, a drugi to pytanie, czego będą się uczyły moje wnuki i prawnuki. Kiedy weźmiemy, dla przykładu, jakieś wydarzenie historyczne, okazuje się, że mój ojciec przed wojną, ja w czasach PRL-u i moi synowie w wolnej Polsce uczyliśmy się o nim czegoś innego. Zastanawiam się więc, czego o tym samym będą się uczyły moje wnuki. Najszybciej zmienia się teraz przeszłość, a teraźniejszość jest chybotliwa. Musimy się z tym jakoś uporać, żeby myśleć o przyszłości.

Projekt statutu szkoły przygotowuje rada pedagogiczna

Projekt statutu szkoły lub placówki rada pedagogiczna przedstawia do uchwalenia radzie szkoły lub placówki - pisze prof. Antoni Jeżowski w "Dyrektorze Szkoły". Gdy rady szkoły nie ma, uchwałę podejmuje rada pedagogiczna.

Pojawiają się zatem dwie nowe kwestie – projekt statutu przygotowuje na ogół zespół, który powołuje dyrektor szkoły (art. 111 pkt 5 pr. ośw.), a który funkcjonuje w myśl postanowień § 4 rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej z 17.03.2017 r. w sprawie szczegółowej organizacji publicznych szkół i publicznych przedszkoli (Dz. U. poz. 649). Rada pedagogiczna ma zatem przygotować i przedstawić radzie szkoły projekt statutu. 

Ustawa nie wymaga podjęcia uchwały w formie aktu prawnego, jednocześnie trudno wyobrazić sobie decyzję organu kolegialnego podjętą inaczej niż w formie uchwały zwykłej, jak w przypadku uchwalania porządku zebrania lub przyjmowania protokołu z poprzedniego. 

Tak przyjęty (po dyskusji) projekt kierowany jest do rady szkoły lub… staje się przedmiotem obrad kolejnego punktu zebrania tej samej rady pedagogicznej, jeśli rada szkoły nie została powołana.

Rada pedagogiczna uchwala statut szkoły na podstawie art. 80 ust. 2 pkt 1 pr. ośw. w związku z art. 82 ust. 2 pr. ośw. Do podjęcia uchwały potrzebna jest połowa członków rady pedagogicznej obecnych podczas głosowania (jawnego) i głosów „za” musi być więcej niż „przeciw” (zwykła większość – art. 73 ust. 1 pr. ośw.), głosy zaś nieważne i osób wstrzymujących się nie mają znaczenia. Wszystko to winno być odnotowane w protokole z zebrania rady pedagogicznej.

Warto jeszcze odnotować, że: Kurator oświaty, a w przypadku szkół i placówek artystycznych – dyrektor specjalistycznej jednostki nadzoru (…), może uchylić statut publicznego przedszkola, publicznej szkoły lub placówki albo niektóre jego postanowienia, jeżeli są sprzeczne z prawem. 

Organowi, który nadał lub uchwalił statut, od decyzji kuratora oświaty, a w przypadku szkół i placówek artystycznych – dyrektora specjalistycznej jednostki nadzoru (…), przysługuje odwołanie odpowiednio do ministra właściwego do spraw oświaty i wychowania albo ministra właściwego do spraw kultury i ochrony dziedzictwa narodowego (art. 114 pr. ośw.). 

Zauważyć trzeba, że nadzorowi kuratora (dyrektora specjalistycznej jednostki nadzoru) w tym trybie podlegają tylko statuty nadane przez organ prowadzący i uchwalane od nowa przez kompetentne organy wewnętrzne szkoły. Ustawodawca wyłączył więc spod takiego nadzoru „zwykłe” nowelizacje statutu, choć mogą być one przedmiotem czynności w ramach nadzoru pedagogicznego.
Copyright © 2014 Świat i edukacja dziecka , Blogger