Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Inne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Inne. Pokaż wszystkie posty
Życzenia Bożonarodzeniowe

Życzenia Bożonarodzeniowe


Choinki świecącej, gwiazdy błyszczącej. 
Pysznej kolacji i sylwestrowej libacji. 
Gwiazdora trzeźwego, kaca ogromnego, 
wspaniałych wrażeń i spełnienia marzeń. 
Od całego zespołu Świat i edukacja dziecka
Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku 2019

Boże Narodzenie w Polsce

Grudniowe święta wiążą się z mnóstwem zwyczajów. Bożonarodzeniowe obyczaje różnią się między sobą w zależności od danej części naszego kraju. Dziś zabieramy Was w podróż po mapie świątecznych praktyk w kilku regionach Polski.
Święta Bożego Narodzenia słyną z cudownych dekoracji i niepowtarzalnej atmosfery. Kolacja wigilijna jest tradycyjnie uważana za najbardziej uroczystą wieczerzę w całym roku. Nic więc dziwnego, że wszystkie przygotowania do końca tego dnia muszą być dopięte na ostatni guzik. Niektóre ze świątecznych praktyk są nam dobrze znane. W większości domów ubiera się przecież choinkę, dzieli się opłatkiem czy śpiewa kolędy. Różnice są dostrzegalne na poziomie poszczególnych regionów. Co jest w nich charakterystycznego?

Kujawy i Pomorze

Dawniej w tych regionach ogromną wagę przywiązywano do świątecznych dekoracji. Nad stołem zazwyczaj wieszano sosnową gałązkę, a na niej orzechy i jabłka. Miało to zapewnić pomyślność i dobrobyt w nadchodzącym roku. Dziś jej miejsce zajęła choinka, na której spotkamy chlebowe ciastka w kształcie domowych zwierząt. W środku domu ustawia się snopki zboża i rozsypuje się na podłodze słomę. Ten zwyczaj wywodzi się z gospodarskich zabiegów o powodzenie w hodowli mlecznych krów.
Na Pomorzu kolacja rozpoczyna się wraz z ukazaniem się pierwszej gwiazdki na niebie. Jako jedną z potraw wigilijnych serwuje się zupę rybną. Do uszek często wkłada się pieniążek – kto go znajdzie na talerzu, ten będzie miał szczęście. Co ciekawe, dzieciom ustawia się osobny stolik, zwany “ryczką”. I na koniec zwyczaj, który szczególnie spodoba się paniom. Podczas wieczerzy gospodyni nie może wstawać od stołu – o pełne talerze biesiadników tym razem dba pan domu. 🙂

Małopolska i Podkarpacie

W tych regionach w okresie świątecznym na pewno napotkamy kolędników chodzących z tzw. turoniem (lub podhalańskim Capem). Częste są też herody – amatorskie widowiska teatralne obrazujące historię biblijnej rzezi niewiniątek i króla Heroda. Wśród wigilijnych potraw obowiązkowo serwuje się żurek (Małopolska) lub barszcz grzybowy (Podkarpacie). Na południu często podaje się opłatek posmarowany miodem. Ten obyczaj jest również znany na Śląsku – tzw. radośnik tradycyjnie był zarezerwowany dla najmłodszych. Na Podkarpaciu spotyka się niekiedy zwyczaj nakrywania do stołu dla dusz zmarłych przodków.

Wielkopolska

Tu prezenty przynosi Gwiazdor. Podobnie jak św. Mikołaj dzierży on w dłoni rózgę i pyta dzieci o dobre uczynki. Jeśli ktoś nie był grzeczny, zamiast pięknego prezentu otrzyma zgniłą “pyrę.” W samym Poznaniu krąży legenda o Mikołaju, który zanim zostawi gwiazdkowe paczki, sprawdza stan czystości butów domowników. Wśród świątecznych smakołyków w Wielkopolsce na pewno natkniemy się na makiełki, czyli makaron podawany z masą makową.

Podhale

Ten region obfituje w pełne magii gesty i obyczaje. Są one wyjątkowym splotem inspiracji kulturą ludową z religijnością. Część z nich ma nie tylko zapewnić dostatek, ale też uchronić od negatywnych wydarzeń. I tak np. opasanie wigilijnego stołu łańcuchem miało gwarantować, że żaden z biesiadników nie opuści w nowym roku rodziny, a zwierzęta będą trzymać się zagrody. Podczas całej wieczerzy należy pilnować swojej łyżki – jej upadek na podłogę miał zwiastować śmierć w rodzinie. Sama liczba łyżek także miała znaczenie. Powinno ich być dokładnie tyle, ilu jest biesiadników. Każda nadwyżka tego sztućca wróży rychłe narodziny i odwrotnie. Górale wierzą też, że w Wigilię powracają dusze zmarłych przodków. W związku z tym nie wolno np. się czesać ani używać ostrych akcesoriów, by nie “zranić” duszy.

Górny i Dolny Śląsk

Na Górnym Śląsku najbardziej popularną potrawą jest siemieniotka, czyli zupa z nasion konopi. Poza nią na śląskiej Wigilii spotkamy też makówki, zupę migdałową czy gołąbki postne. Jednak nie tylko to różni ten region od pozostałych części Polski. Za prezenty pod choinką jest bowiem odpowiedzialne tu Dzieciątko, a wieńce adwentowe towarzyszą domownikom aż do samych Świąt. Według tradycji każda panna powinna w Wigilię o północy wyjść na zewnątrz i nasłuchiwać, z której strony szczeka pies. Dlaczego? Otóż z tej właśnie strony przybędzie narzeczony. 🙂
Z kolei Dolnoślązacy zajadają się kutią – potrawą z ugotowanej pszenicy z dodatkiem maku, miodu, orzechów i suszonych owoców – kapustą z grochem i barszczem z uszkami. Zgodnie z przekonaniem w wigilijny wieczór na stole może znaleźć się tylko to, co pochodzi z lasu, pól, ogrodu, wody i sadu. Wciąż żywą tradycją jest pozostawianie pustego miejsca przy stole i serwowanie 7, 9 lub 12 potraw. W ten wyjątkowy wieczór nie powinno się też niczego komuś pożyczać (razem z daną rzeczą może uciec z naszego domu pomyślność) ani wieszać prania. W XIX wieku na Śląsku zagościł też obyczaj rozdawania prezentów po kolacji wigilijnej.

Podlasie

Ta część Polski słynie z “odtrąbywania adwentu na ligawkach”, których smutne dźwięki słychać do samej Wigilii. Tego dnia koniecznie trzeba wstać wcześnie – aby podołać licznym obowiązkom, ale i zapewnić sobie dobrą wróżbę ochoczego wstawania przez cały rok. Do świątecznego stołu powinno się zasiadać według wieku. Na Podlasiu ściśle przestrzega się kolejności spożywania potraw wigilijnych, zawsze zaczynając od kutii. Do picia podobnie jak na Śląsku podaje się kompot z suszu. Po skończonej wieczerzy nie sprząta się ze stołu, żeby dusze zmarłych mogły się pożywić resztkami jedzenia.
Wraz z upływem czasu pojawiły się nowe zwyczaje, inne uległy zmianie lub przetrwały w nielicznych domach. Wspólną częścią wigilijnego wieczoru w Polsce jest niewątpliwie zwyczaj ubierania choinki i rozdawania prezentów. Na tę chwilę najbardziej czekają oczywiście dzieci. 
Boże Narodzenie w Hiszpanii

Boże Narodzenie w Hiszpanii

Święta Bożego Narodzenia mają dla Hiszpanów rodzinny charakter. Mimo to różnią kilkoma szczegółami od tych, które przeżywają w swoim kraju Polacy. Oprócz spędzania świątecznego czasu z rodziną, Hiszpanie znajdują wówczas nieco więcej czasu na spotkanie się ze swoimi przyjaciółmi.


Warto na wstępie zaznaczyć, że okres uznawany za Święta Bożego Narodzenia w Hiszpanii uznaje się dni pomiędzy 22 grudnia i 6 stycznia. Trwają więc zdecydowanie dłużej i w pewnym sensie obejmują dodatkowe, szczególnie ważne dla Hiszpanów dni w roku: imprezę sylwestrowo-noworoczną popularnie zwaną Fin de Año (sylwester - hiszp. Noche Vieja, Nowy Rok - Año Nuevo) -  oraz Święto Trzech Króli (Reyes Magos). 
W wielu hiszpańskich domach wciąż popularna jest tradycja ich dekorowania w związku z okresem Świąt Bożego Narodzenia. Jednym z pielęgnowanych przez nich zwyczajów jest przygotowywanie na początku grudnia małej Szopki Bożonarodzeniowe (Belén), którą zwykle reprezentują figurki Świętej Rodziny oraz żłób z Dzieciątkiem Jezus. Bywa to zabawna, rodzinna inicjatywa, pozwalająca na wykazanie się wszystkim nieskrępowaną niczym kreatywnością. Duże Szopki pojawiają się na głównych rynkach hiszpańskich miast oraz wsi, gdzie oczywiście odbywają się konkursy na najładniejsze z nich.
W Katalonii i w niektórych z sąsiednich wspólnot autonomicznych Hiszpanii elementem żłobka jest budząca wśród nich więcej śmiechu niż kontrowersji figurka. To postać siedząca na toalecie lub odsłaniającą swoje pośladki, którą nazywają caganer. Tradycyjny caganer przedstawia katalońskiego chłopa w czerwonej czapie na głowie, jego bardziej współczesne wcielenia to z reguły politycy. Jest to ponoć bożonarodzeniowy symbol szczęścia i dobrobytu...
Ozdobami niekiedy przystrajany jest cały dom. W tradycji hiszpańskiej bożonarodzeniowej ważne miejsce ma oczywiście choinka (árbol de Navidad), na której zawieszane są tak jak u nas ozdoby: bombki, lampki i gwiazda betlejemska.
Wigilia (Nochebuena) jest zarezerwowana do świętowania z rodziną. W domach nie pielęgnuje się zwyczaju śpiewania kolęd. Podczas kolacji wigilijnej je się obficie, jednak liczba dań i ich rodzaj nie ma aż takiego znaczenia jak w Polsce.
Jako typową potrawę towarzyszącą podczas Wigilii w Hiszpanii, uznaje się pieczonego indyka (pavo al horno). Jest on nadziewany wieloma dodatkami, jednymi z najpopularniejszych nadzień są bekon, owoce (jabłka, śliwki), pieczarki, a nawet trufle i orzeszki pinii. Popularna jest również pieczona jagnięcina z ziemniakami pokrojonymi w długie paski przypominające pajdy chleba (Cordero asado con patatas panadera). Ogólnie rzecz biorąc je się bardziej wykwintne dania, takie które muszą smakować wszystkim domownikom. Bardzo popularne wśród dań wigilijnych w Hiszpanii są potrawy z ryb i owoców morza.
Hiszpania słynie z wielu bożonarodzeniowych słodkości. Są to przede wszystkim tradycyjne andaluzyjskie ciastka wypiekane na bazie mąki, smalcu i cynamonu: mantecados, polvorones i hojaldrinas. Typowymi bożonarodzeniowymi słodkimi przysmakami są w Hiszpanii nugat (turrón) oraz kandyzowane owoce (frutas escarchadas). Inną słodyczem, któremu trudno się oprzeć Hiszpanom podczas Świąt jest marcepan (mazapán). 
Nocy wigilijnej w Hiszpanii, oczywiście wśród osób pełnoletnich, towarzyszą alkoholowe napitki. Najpopularniejsza jest anyżówka (anís), chociaż na stołach lądują wówczas także dobre wina, oraz nieraz słychać w domach wystrzał korka od hiszpańskiego odpowiednika szampana (cava).
Po zakończeniu Wigilii w małym rodzinnym gronie, Hiszpanie odwiedzają mieszkania swoich bliższych lub dalszych rodzin w okolicy. Tam spędzają czas przy rozmowach, zabawie oraz dalszym biesiadowaniu. Młodzi jednak wolą spotkać się ze swoimi rówieśnikami w barach i klubach, które czynne są w Wigilię do samego rana.  
Dzień Bożego Narodzenia w Hiszpanii (25 grudnia) to święto, które również wypada spędzić w rodzinnym gronie. Głównym zwyczajem jest bożonarodzeniowy obiad. Po jego zakończeniu składane są wzajemnie życzenia szczęścia. W odróżnieniu od polskiego zwyczaju prezentów nie otrzymuje się w Wigilię, lecz dopiero 25 grudnia. Najczęściej wkładane są one pod choinkę, lecz mogą być to również inne miejsca, na przykład w salonowym kominku. Warto dodać, że najbardziej hojnych prezentów hiszpańskie dzieci wyczekują nie w dzień Bożego Narodzenia, lecz prawie dwa tygodnie później, podczas Święta Trzech Króli.

Wierzący Hiszpanie, którzy są w porównaniu z Polakami bardzo nieliczni, chodzą do kościoła na Pasterkę (Misa de Gallo). Warto też dodać, że 22 grudnia odbywa się w Hiszpanii specjalna loteria bożonarodzeniowa (Lotería de Navidad), w której można wygrać bardzo wysokie nagrody pieniężne, w tym główną nazywaną El Gordo (grubas). Jest to oczywiście moment, w którym całe rodziny zasiadają wspólnie przed ekranem telewizora.

Święta Bożego Narodzenia w Rosji

W samą wigilię Bożego Narodzenia (24 grudnia, czyli 6 stycznia według kalendarza juliańskiego), zwaną po rosyjsku soczelnikiem, obowiązuje prawosławnych najostrzejszy post w ciągu tych 6 tygodni. Powstrzymują się wówczas cały dzień od jedzenia. Wieczorem spożywa się kutię, zwaną biedną (postną). Kutia bogata ze specjalnymi dodatkami spożywana jest dopiero w noc noworoczną, czyli z 13 na 14 stycznia i w uroczystość Chrztu Pańskiego (19 stycznia).
Kutię postną przygotowywało się z gotowanych ziaren pszenicy, ale bywają różne jej odmiany. Na przykład w guberni wołogdzkiej robiono ją z grochu i pszenicy zmieszanych z sokiem z ziaren konopnych lub z miodem. Do kutii podawano wzwar, czyli kompot z suszonych owoców i jagód rozgotowanych z miodem lub cukrem. Od samego rana w wigilię gospodynie smażyły bliny (rodzaj naleśników), którymi np. w guberni włodzimierskiej obdarowywano kolędników. Wśród potraw wigilijnych znajdowała się również mąka owsiana i kisiel.
Zwyczaj ubierania choinki znany był w Rosji od dawna, ale w czasach Piotra I zaniknął i powrócił dopiero w drugiej połowie XIX wieku, zwłaszcza na dworach szlacheckich. Pod koniec tegoż wieku na nowo rozpowszechnił się w szerszych kręgach społeczeństwa. Rodziny masowo odwiedzały bazary choinkowe. Największy z nich znajdował się na Placu Teatralnym w Moskwie naprzeciwko Teatru Wielkiego. Oprócz choinek nabywano zwykle sbitień, czyli napój miodowy z przyprawami i kołacze. Choinki przystrajano dopiero po nocnej liturgii bożonarodzeniowej (odpowiedniku pasterki) lub według mniej surowych kanonów tuż przed nią. W obu wypadkach do choinki nie wolno było się zbliżać, zwłaszcza dzieciom. Wieszano na niej zabawki, owoce i inne przedmioty.
Po powrocie z liturgii cała rodzina wchodziła do pokoju z choinką, oświetlonego świecami i lampionami. Częstowano się słodyczami, śpiewano kolędy (koladki) a następnie dopuszczano do choinki dzieci, której mogły z niej zdejmować wszystko, co na niej wisiało. Przykład tej tradycji rosyjskiej znajdujemy w scenariuszu baletu Piotra Czajkowskiego „Dziadek do orzechów”(Szcziołkunczik). Pod choinką powinny znajdować się prezenty. W wielodzietnych rodzinach szlacheckich grano w grę przekazywankę. Podarunek, zawinięty w kilka warstw papieru, dzieci przekazywały sobie nawzajem, zdejmując kolejne warstwy aż do chwili, gdy na którejś znalazło się imię dziecka, dla którego prezent był przeznaczony.
W czasie świąt Bożego Narodzenia dla dzieci urządzano zabawy. Rodzice przebierali je w różne kostiumy, czepki, kapelusiki, dżokejskie toczki itp.

Mężczyźni odwiedzali znajomych i bliskich, składając sobie życzenia. Wizyta taka nie powinna trwać dłużej niż piętnaście minut. W tym czasie gościa częstowano i niekiedy obdarowywano się nawzajem prezentami.
Okres Bożego Narodzenia, trwający do uroczystości Chrztu Pańskiego, wykorzystywano do praktykowania dzieł miłosierdzia, zwłaszcza wobec osób, których nie było stać na obchody świąteczne. Bogatsi starali się odwiedzać chorych, ubogich, więźniów, obdarowując ich prezentami i daniami świątecznymi. Motyw tego rodzaju postępowania wynikał z istoty Bożego Narodzenia, określonej przez powiedzenie znane z tradycji ludowej: to sam Pan daje nam Siebie w postaci ludzkiej i dlatego powinna inspirować nas wewnętrzna gotowość do hojności i pomocy potrzebującym.
Święta w domach mieszczańskich i kupieckich różniły się nieco od obchodów w domach szlacheckich. Kupcy i mieszczanie: ubierali choinkę dopiero w pierwszy dzień świąt. Do tego momentu obowiązywał post. W domach stał tzw. stół rybny. U bogatszych gospodarzy podawano bieługę, jesiotra, sandacza, nawagę (ryba dorszowata) a u mniej zasobnych śledzie, leszcze i sumy. W trakcie świątecznych posiłków u tych pierwszych podawano dziczyznę, pieczone prosię i drób. Potrawy świątecznego stołu uobecniały symbolicznie sens świąt. Dania z wieprzowiny, której tusze dowożono do Moskwy a małe zamrożone kawałki rozdawano ubogim, przedstawiały Boga odżywającego w ludziach po długim i wyczerpującym poście.
W domach kupieckich i mieszczańskich post zachowywano bardzo ściśle. Po pojawieniu się pierwszej gwiazdy spożywano kutię postną ze wzwarem, które do tej chwili stawiano na sianku pod ikonami. Po nocnej liturgii Bożego Narodzenia w domu śpiewano tropar o Bożym Narodzeniu. W innych domach śpiewano kolędy, chociaż rdzenni moskwianie nazywali to nie kolędowaniem ale wychwalaniem Pana.
W czasie świąt obdarowywano siebie czym tylko było można, zależnie od możliwości materialnych. Córki carskie na imieniny, Boże Narodzenie czy Wielkanoc otrzymywały po jednej perle, którą nawlekały na przeznaczoną do tego nić. W ten sposób, z chwilą uzyskania pełnoletniości każda z nich miała już własny sznur pereł i brylantów.
W XIX wieku pojawiła się tradycja przesyłania sobie pocztówek świątecznych. Według niektórych źródeł, rosyjskie pocztówki były bardzo różnorodne. Życzenia miały bardzo zróżnicowaną treść tytułów: "Z okazji Narodzenia Chrystusa", "Szczęśliwego Nowego Roku", "Szczęśliwego Nowego Roku i z okazji Narodzenia Chrystusa". Ta ostatnia forma życzeń zgodna była z kolejnością świąt, według kalendarza juliańskirgo: 1 stycznia - Nowy Rok i 7 stycznia - Boże Narodzenie.
W czasach sowieckich starano się wtłoczyć zwyczaje bożonarodzeniowe w obchody Nowego Roku, pozbawione jakiegokolwiek wymiaru chrześcijańskiego. Byli jednak prawosławni i katolicy, zwłaszcza w starszym wieku, którzy potajemnie starali się przekazywać wnukom wiarę i tradycje dziadków. Oczywiście wstęp do cerkwi dla młodych i dzieci był zabroniony. Mogły tam wchodzić jedynie starsze osoby.
W chwili obecnej coraz więcej Rosjan próbuje odrodzić dawne tradycje. Najczęściej przeżywają Boże Narodzenie powierzchownie, próbując jednocześnie choć w pewnym stopniu zachować nakazy i zalecenia kościelne. Na razie przywiązanie do prawosławia w dużej mierze jest deklaratywne. Ale postawy powierzchownego przeżywania religijności oraz komercjalizacji chrześcijańskich Tradycji i obyczajów nie dotyczą jedynie Rosjan.
Święta Bożego Narodzenia w Japonii

Święta Bożego Narodzenia w Japonii

KURISUMASU (BOŻE NARODZENIE) – JAK WYGLĄDAJĄ ŚWIĘTA BOŻEGO NARODZENIA W JAPONII?

Święta Bożego Narodzenia to szczególny okres każdego roku. Na całym świecie Święta Bożego Narodzenia obchodzi się inaczej – są one jednak na tyle popularne, że doceniają je również kraje, w których dominują inne wyznania religijne. Doskonałym przykładem takiej fascynacji jest Japonia, która mimo bardzo niskiego odsetka wyznawców chrześcijaństwa, pokochała obchody Świąt Bożego Narodzenia.

Święta Bożego Narodzenia w Japonii Kurisumasu, bo tak w Japonii nazywa się okres bożonarodzeniowy, mieszkańcy Kraju Kwitnącej Wiśni obchodzić zaczynają już w połowie listopada. Japończycy do Świąt Bożego Narodzenia podchodzą jednak zdecydowanie bardziej w sposób komercyjny niż religijny i traktują je jako rozrywkę (chrześcijan w całej Japonii jest zaledwie 0,7%). Święta „przerobione” zostały więc przez Japończyków tak, by w sposób charakterystyczny dla ich kultury wpisywały się w rodzimy klimat. Nikogo nie zdziwi jednak fakt, że w towarzystwie choinek i niezliczonych świętych Mikołajów pojawią się postaci zupełnie niezwiązane ze znanymi nam Świętami np. pandy. Według shintoizmu i buddyzmu, wyznawanego przez większość Japończyków, nie istnieją przeciwwskazania do obchodzenia Świąt Bożego Narodzenia. Wielu z mieszkańców Kraju Kwitnącej Wiśni wysyła sobie kartki świąteczne z wizerunkiem Św. Mikołaja, aniołków.
Święto miłości

Kurisumasu to święto, które kojarzone jest nie tylko z rodzinną i radosną atmosferą i zakupami. Przede wszystkim przyświeca ono gloryfikacji uczuć – będąc drugim po walentynkach, głównym świętem zakochanych. Wigilia to najlepszy moment, aby się oświadczyć, zaprosić ukochaną na randkę czy romantyczny wieczór.
Japońska wigilia

Uroczysta kolacja wigilijna w Japonii to czas, który rodziny spędzają wspólnie, ciesząc się świąteczną atmosferą. Jednak również w tej kwestii japońskie święta różnią się od naszej tradycji. Na wigilijnym stole w Kraju Kwitnącej Wiśni nie znajdziemy dwunastu potraw, kapusty z grzybami czy opłatków. Pojawi się na nim za to tak zwane „christmas cake” (jap. kurisumasu keeki) – świąteczne, bardzo słodkie ciasto podawane w formie kolorowego, udekorowanego cukrowymi postaciami deseru (im bardziej efektowne, tym lepiej) oraz pieczony kurczak. Zwyczaj ten przybył do Japonii najprawdopodobniej z Ameryki około lat 80, gdy w Azji pojawiły się pierwsze placówki sieci fast-foodów KFC. Amerykanie przekonali Japończyków, że tak właśnie obchodzi się święta na Zachodzie, a pieczony kurczak stanowi podstawę wigilijnej kolacji. Obecnie jedzenie kolacji świątecznej w KFC nikogo już w Japonii nie dziwi. Zwyczaj stał się na tyle popularny, że w ciągu jednej nocy japońskie KFC zarabia 20% rocznego dochodu.
Kolędy japońskie

Japończycy uwielbiają inspirować się Zachodnią kulturą i sztuką. Natchnienie odnajdują również w muzyce, co w okresie świątecznym staje się szczególnie widoczne. Wśród japońskich tradycji bożonarodzeniowych znalazło się wspólne kolędowanie. Klasyczne utwory świąteczne, takie jak „Cicha noc” czy amerykańskie „Jingle bells” znajdują w Japonii swoje wschodnie odpowiedniki.







Święta Bożego Narodzenia w Australii

W Australii święto to jest równie wyczekiwany jak w Polsce, ale atmosfera jest jednak inna. Australia to z ustrojowego i obyczajowego punktu widzenia kraj laicki. Wynika to w dużej mierze z wielokulturowości społeczeństwa. Wolność religijna oczywiście istnieje, dużo ludzi jest religijnie aktywna, ale religia jest w zasadzie nieobecna w polityce, mediach i instytucjach publicznych, w tym w publicznych szkołach. O religii nie rozmawia się też raczej w gronie znajomych, bo jest to temat uważany za bardzo osobisty. Po latach spędzonych w Polsce, gdzie nic nie może wydarzyć się bez udziału księdza, gdzie kościół katolicki jest w zasadzie czwartą władzą (o przepraszam, piątą; czwartą są przecież media), gdzie ludzie poddają ocenie religijność sąsiadów/znajomych/członków rodziny, widzę to jako duży plus Australii.
O świętach Bożego Narodzenia mówi się tu głównie w kontekście prezentów, wakacji i czasu spędzanego z rodziną. W skali makro Boże Narodzenie wyprano w zasadzie całkowicie z elementów religijnych. Są mikołaje, choinki i inne ozdoby, jest szał prezentowych zakupów (prezenty kupuje się właściwie wszystkim członkom rodziny oraz najbliższym znajomym). Prawie zupełnie nie widać symboliki religijnej czy stajenek (poza kościołami, gdzie oczywiście one są). Niechrześcijańskim grupom wyznaniowym bardzo ten niereligijny sposób obchodzenia świąt odpowiada, a i przeciętnemu Australijczykowi chyba także.
Według ostatniego spisu powszechnego (z poprzedniego roku) w Australii nadal dominują religie chrześcijańskie(61% społeczeństwa). Buddyści, muzułmanie, hindusi i wyznawcy judaizmu to jakieś 7% społeczeństwa. 22% osób zadeklarowało brak przynależności do jakiejkolwiek grupy wyznaniowej, a 8% nie odpowiedziało w cenzusie na pytanie o wyznanie. Można więc bezpiecznie przyjąć, że dla 1/4 osób zamieszkujących Australię religia nie jest częścią ich życia. To nie oznacza oczywiście, ze reszta jest jakoś bardzo religijna, szczególnie wśród chrześcijan. Regularnie praktykuje mniejszość, wiele osób chodzi do kościoła tylko przy okazji dużych świąt. O ile się nie mylę Polska zmierza w tym samym kierunku, a duże miasta chyba już dawno osiągnęły wysoki stopień laicyzacji.
Komercjalizacja i laicyzacja świąt w skali makro nie oznacza oczywiście, że w skali mikro też muszą one takie być. Jak wcześniej wspomniałam istnieje wolność religijna, więc kto chce obchodzić te święta w sposób jaki chce.
Dla polskiego emigranta Boże Narodzenie w Australii zawsze jest trochę trudne w realizacji, szczególnie jeśli ma się ochotę na święta jak najbardziej podobne do tych w polskim wydaniu. Główną przeszkodą jest oczywiście aura, a konkretnie to, że Boże Narodzenie wypada w samym środku australijskiego lata. Choinka, smażona rybka, kapusta z grzybami i barszcz niestety nie smakują aż tak dobrze kiedy za oknem jest 30 stopni, a wilgotność powietrza przekroczyła 70%.
Z kulinarnego punktu widzenia Boże Narodzenie jest bardzo rożne dla rożnych grup społecznych. Emigranci w pierwszym i drugim pokoleniu zazwyczaj obchodzą święta zgodnie z tradycjami kraju pochodzenia. Więc menu potrafi być bardzo różnorodne. Dla Australijczyków pochodzenia anglosaskiego podstawą świątecznego menu jest pieczony indyk, a także gotowane krewetki i … czereśnie. Główny świąteczny posiłek spożywa się w okolicach południa 25 grudnia. Wcześniej, z samego rana, całe rodziny siadają przy choinkach i rozpakowują prezenty, które poprzedniej nocy przyniósł Mikołaj. Kolacja wigilijna jedzona jest tylko w domach tych osób, które wywodzą sie z krajów z taką tradycją.
26 grudnia to już zupełnie inny i w swoim charakterze raczej nieświąteczny dzień. Typowy Australijczyk spędza go na jeden z dwóch sposobów: na plaży albo na zakupach. Na plaży, bo to przecież ulubiony sposób spędzania czasu dla lokalsów. To chyba najbardziej popularny w Australii dzień na plażowe grillowanie w gronie rodziny i znajomym. Co do zakupów, to 26 grudnia centra handlowe rozpoczynają największą w roku wyprzedaż, i wśród zakupowych maniaków to najbardziej oczekiwany dzień w roku.
Ze Świętami Bożego Narodzenia wiąże się także kilka zwyczajów „pracowych”. W zasadzie każda firma organizuje dla swoich pracowników Christmas Party, czyli świąteczną imprezę. To zazwyczaj kolacja w jakieś restauracji, albo tak jak w przypadku mojej pracy prawie cały dzień gier, zabaw, jedzenie i picia (do tego wszystkiego w tym roku mamy imprezę przebieraną; każdy ma być jakąś gwiazdą rocka. Będzie się działo!). Kolejny zwyczaj to kris kringle, znany także jako sercet santa. Każdy w pracy losuje jakąś jedną osobę, której potem ma kupić mały prezent. Zwyczaj, który wzbudza najwięcej kontrowersji to przymusowe wakacje. Ogromna cześć firm zamyka się na święta, i otwiera znowu dopiero po nowym roku. Kontrowersja wynika z tego, że zazwyczaj trzeba na to wybrać urlop i nie każdy jest z tego zadowolony (wiele osób wolałaby pracować).

Święta Bożego Narodzenia w USA

Stany Zjednoczone to zlepek różnych kultur i tradycji. Święta Bożego Narodzenia (Christmas) bywają więc obchodzone na wiele bardzo różnych sposobów, choć obecnie są już zdominowane przez komercję. Niestety, świętowanie tu bardzo trwa krótko. W Stanach Zjednoczonych nie ma drugiego dnia świąt i 26 grudnia. Gdy w Polsce świętuje się jeszcze w najlepsze, Amerykanie idą już do pracy. Stojące już od miesiąca choinki szybko się wyrzuca, a dekoracje chowa do następnego roku. Sklepy oferują jeszcze większe poświąteczne wyprzedaże, a ludzie zaczynają już przygotowywać się do powitania Nowego Roku.

Dni świąteczne w USA


Przygotowania przedświąteczne zaczynają się już następnego dnia po przypadającym w ostatni czwartek listopada Święcie Dziękczynienia (Thanksgiving). W tak zwany Czarny Piątek w Stanach Zjednoczonych oficjalnie rozpoczyna się okres świątecznych zakupów. Wiele sklepów oferuje wtedy specjalne obniżki dla porannych ptaszków, np. szczególnie korzystne wyprzedaże zdarzają się od godziny 3 nad ranem do 12 w południe. W USA nie ma bowiem Bożego Narodzenia bez góry pięknie opakowanych prezentów pod choinką.

Drzewko kupuje się także już pod koniec listopada. Ubrana choinka we współczesnym amerykańskim domu stoi na drugi dzień po Święcie Dziękczynienia. Podobnie jak u nas, jest ona główną świąteczną ozdobą, choć po domu rozsianych jest również multum innych bożonarodzeniowych motywów: figurek, bałwanków, mikołajów itd.

Na stolikach rozstawiane są pachnące świece, świerkową girlandą oplata się balustradę, pod sufitem zawiesza się gałązkę jemioły a nad kominkiem skarpety, w których Mikołaj pozostawia mniejsze prezenty. I na tym nie koniec.

Na drzwiach frontowych musi być bowiem świąteczny wieniec, nie można też zapomnieć o światełkach, które zdobią dom z zewnątrz, jak również o bałwankach Frosty, sarenkach itp., które stoją w ogródkach na trawnikach. Wszędzie rozbrzmiewają też świąteczne kolędy i na każdym kroku, do znudzenia wysłuchiwać trzeba np. Merry Christmas.

Choć strona materialna świąt jest dla Amerykanów bardzo ważna, okres przedświąteczny jest nie tylko okazją do zakupów, ale także spotkań towarzyskich i wspólnych rozrywek kulturalnych. Większość firm organizuje przyjęcia świąteczne (Christmas party). Bardzo popularne są wtedy rozmaite koncerty i występy chórów śpiewających kolędy.

Prezenty na Boże Narodzenie w USA

Prezenty daje się nie tylko rodzinie i przyjaciołom, ale również sąsiadom, koleżankom i kolegom z pracy. Często są jest to pudełko własnoręcznie upieczonych ciasteczek. Taki homemade (domowej roboty) uważany jest za szczególnie ceniony podarunek, podobnie zresztą jak inne prezenty wykonane własnoręcznie.

Mikołaj (Santa Claus) przylatuje w nocy z 24 na 25 grudnia (chociaż oczywiście już na kilka tygodni wcześniej można sobie zrobić z nim zdjęcie w centrach handlowych). Przybywa saniami zaprzężonymi w renifery, z których najbardziej znanym jest Rudolf Czerwononosy. Gdy dzieci i dorośli domownicy smacznie śpią, Mikołaj wślizguje się do domu przez komin. Wkłada mniejsze prezenty do skarpet nad kominkiem, a większe kładzie pod choinką. Zupełnie inaczej niż w Polsce, zjada też przygotowane dla niego ciasteczka, popijając je szklanką mleka. Wraca do swoich latających sań, aby odwiedzić wszystkie czekające na niego dzieci.

Świąteczne menu w USA

W USA dzień Bożego Narodzenia jest rodzinnym świętem. Czas ten spędza się w gronie krewnych i przyjaciół. Ludzie wszelkimi sposobami starają się wtedy być z rodziną i podróżują w tym celu często z jednego końca kraju na drugi. Poranek rozpoczyna się od rozpakowania prezentów, na rozmowach, graniu w różne gry, śpiewaniu kolęd. Najbardziej uroczystym punktem jest świąteczny obiad.

Na stole królują zazwyczaj: pieczona szynka lub indyk z farszem, sos borówkowy, mashed potatoes (coś w rodzaju puree ziemniaczanego) lub słodkie ziemniaki, zapiekanka z zielonej fasolki, kolby kukurydzy, sałatka ziemniaczana, pieczone warzywa. Na deser podaje się różnego typu soki: jabłkowe, wiśniowe, dyniowe lub popularne w tym okresie bakaliowe; serniki. Nie może zabraknąć również napoju jajecznego z dodatkiem brandy i przypraw (gałki muszkatołowej i cynamonu), czyli tzw. eggnog.

Święta Bożego Narodzenia na Ukrainie

Święta Bożego Narodzenia obchodzone przez Kościoły Wschodnie (głównie Cerkiew Greckokatolicką i Kościół Prawosławny) przypadają na 25 grudnia kalendarza juliańskiego, czyli na 7 stycznia kalendarza gregoriańskiego. Ukraińcy przeżywają więc teraz Rizdwo (Різдво), poprzedzone Wigilią, („Swiatyj Weczir”- Святий Вечір) – domach rozbrzmiewają kolędy.
Podczas gdy w Polsce 6 stycznia katolicy obchodzą Uroczystość Objawienia Pańskiego nazywaną Świętem Trzech Króli, nasi wschodni sąsiedzi przygotowują się do Wigilii. „Swiatyj Weczir” (Святий Вечір), „Bahatyj Weczir” (Багатий Вечір), „Bahata Kutia” (Багата Кутя) to tylko niektóre nazwy określające tę świąteczną noc. Pewne obrzędy nie różnią się od polskich, inne są zaledwie podobne. Oto niektóre zwyczaje i tradycje towarzyszące obchodom Świąt Bożego Narodzenia na Ukrainie:
Przygotowanie stołu wigilijnego
Podobnie jak w Polsce znany jest Ukraińcom zwyczaj wkładania sianka pod obrus na wigilijnym stole. Dodatkowo, na czterech rogach stołu układa się główki czosnku, aby odpędzić złe duchy. Na tak przygotowanym stole ustawia się następnie wigilijne potrawy- m.in. ryby, barszcz, kompot z suszonych owoców, grzyby, gołąbki z kaszą lub ziemniakami. Według tradycji dań powinno być 12, a wśród nich nie może zabraknąć kutii, która jest najważniejszą potrawą na wigilijnym stole. Przygotowana jest ona z ziaren pszenicy lub jęczmienia, bakalii, maku i miodu. Zamiast znanych nam stroików świątecznych, igliwia, świec, ozdobą ukraińskiego stołu w tym dniu są… zdobione jajka.
Prosfora zamiast opłatka
Do wieczerzy, zgodnie z tradycją powinno się zasiąść dopiero wtedy, gdy na niebie pojawi się pierwsza gwiazda. Wiąże się to z dawnymi wierzeniami, iż kutię spożywa się dopiero wtedy, gdy na niebie można dostrzec Gwiazdę (Wenus), co oznacza że Układ Słoneczny wstępuje w główny na Rusi gwiazdozbiór Pioruna (Strzelca). Po wypatrzeniu „pierwszej gwiazdki” głowa rodziny rozpoczyna modlitwę, a następnie rozdaje wszystkim zgromadzonym prosforę –poświęcony w cerkwi przaśny chlebek spełniający rolę znanego nam opłatka. Po wieczerzy wigilijnej niektórzy udają się na specjalne nabożeństwo – tzw. Wełyke Poweczirja.
Ikona Narodzenia Chrystusa zamiast szopki
Podczas wspomnianego nabożeństwa wieczornego zgromadzeni na nim wierni nie modlą się przed szopką, ale adorują ikonę Narodzenia Chrystusa. Ustawiona w każdej cerkwi umożliwia wiernym oddanie pokłonu i ucałowanie wizerunku Nowonarodzonego.
Dekorowanie choinki
Strojenie drzewka i ustawianie go w domach jest związane z pogańskimi zwyczajami czczenia Pradrzewa Wszechświata. Umieszczane na choince światełka mają świecić jak gwiazdy na niebie, a wieszane na drzewku cukierki i orzechy symbolizują dary przodków.
Kolędnicy i Koladki
Okres świąt Bożego Narodzenia to czas, gdy naturalne stają się dla Ukraińców odwiedziny ich domów przez kolędników. Liczne grupy kolędnicze ze śpiewem na ustach odwiedzają domostwa i składają życzenia gospodarzom, którzy poczytują sobie ich wizytę jako dobrą wróżbę. W zamian kolędnicy otrzymują słodkości i wyruszają w dalszą drogę śpiewając ukraińskie koladki – obrzędowe pieśni zimowe, pierwotnie wykonywane na część słońca z racji jego zimowego przesilenia. Z czasem powiązano zwyczaj kolędowania z Bożym Narodzeniem. Orszak kolędników składa się zawsze z „Kozy”, „Pastucha”, „Cygana”, „Żyda”, „Lekarza”, „Żołnierza” i „Śmierci”.
Boże Narodzenie
Obchodzone 7 stycznia Boże Narodzenie nazywane jest na Ukrainie Rizdwem (Різдво). Zarówno ten, jak i następny, również świąteczny dzień zwany „Połohom Bohorodyci” lub „Synaksą”, jest dla Ukraińców okazją do spotkań z bliskimi, odwiedzin poprzedzonych wizytą w cerkwi i ucałowaniem ikony Narodzenia Chrystusa. Święta na Ukrainie są przede wszystkim bardzo rodzinne i wesołe. Jest to czas spokoju i ciszy przerywanej ukraińskimi Koladkami i wizytą Świętego Mikołaja, który nosi strój biskupa i obdarza drobiazgami.
Kolędy ukraińskie
Nie miałam jeszcze przyjemności osobiście obserwować ukraińskich bożonarodzeniowych tradycji, ale wierzę że uda mi się to nadrobić. Wszystkim czytelnikom, z okazji prawosławnych świąt Bożego Narodzenia życzę zachowywania tych pozytywnych emocji towarzyszących świątecznym dniom na cały rok.
Święta Bożego Narodzenia w Niemczech

Święta Bożego Narodzenia w Niemczech


U naszych zachodnich sąsiadów podczas Wigilii nie ma zwyczaju łamania się opłatkiem. Ta tradycja obowiązuje jedynie w Polsce i na Litwie. W Niemczech nigdy też nie było postu, a podczas kolacji wigilijnej je się najczęściej sałatkę kartoflaną i parówki bądź kiełbaski. Z Niemiec wywodzi się tradycja ubierania choinki, która sięga aż XV wieku. Drzewko było uznawane za dar od Jezusa. W Polsce Boże Narodzenie należy do typowo rodzinnych świąt, natomiast Niemcy spędzają je również w gronie najbliższych przyjaciół.

Święta Bożego Narodzenia w Niemczech - tradycje

W Wigilię każdy z gości ma ukryty pod talerzem pieniążek, który ma przynieść szczęście w nowym roku. Mimo że już 24 grudnia rozpoczyna się obchodzenie świąt, kolacja wigilijna nie jest tak wystawna jak w Polsce. Prezenty rozdawane są za to dopiero 25 grudnia - w Niemczech także przynosi je Mikołaj. Nasi zachodni sąsiedzi słyną także ze wspaniałych jarmarków świątecznych, na których można kupić między innymi ozdoby, dekoracje, światełka, a także słodycze, potrawy świąteczne czy też grzane wino. 

Święta Bożego Narodzenia w Niemczech - potrawy

Bardzo ważnym elementem świątecznego obiadu jest pieczona gęś podawana najczęściej z ziemniakami i kapustą. Gęś zastępowana jest czasem kaczką lub indykiem. Do najpopularniejszych ciast świątecznych należy natomiast bożonarodzeniowa strucla z ciasta drożdżowego i dużą ilością różnorakich bakalii.
Święta Bożego Narodzenia w Anglii

Święta Bożego Narodzenia w Anglii

Większość z nas nie zaprzeczy temu, że okres Bożego Narodzenia to czas naprawdę magiczny. Jak wyglądają obchody Bożego Narodzenia w Wielkiej Brytanii, jakie świąteczne zwyczaje są kultywowane w Londynie?

Adwent

Podobnie jak w Polsce, Boże Narodzenie poprzedzają 4 tygodnie adwentu. W tym czasie zaczyna się wielkie odliczanie do świąt, które symbolizuje specjalny wieniec wykonany z ostrokrzewu i ozdobiony 4 świeczkami. Najczęściej 3 z nich są różowe, ostatnia purpurowa. To także okres kiedy w sklepach pojawiają się świąteczne ozdoby. Jednak w ostatnich latach takie ozdoby pojawiają się już nawet w pierwszej połowie października, a znane są przypadki sklepów, które sprzedawały bożonarodzeniowe dekoracje już w sierpniu!

Choinka



Również w Anglii trudno sobie wyobrazić Boże Narodzenia bez choinki. Dla większości rodzin, prawdziwe obchody świąt zaczynają się wraz z wyborem drzewka (chociaż w ostatnich latach Brytyjczycy coraz częściej decydują się na zakup sztucznej choinki) i przygotowywaniem dekoracji.
Jedną z bardziej znanych choinek na świecie znajdziemy w Londynie. Co roku pojawia się ona na Trafalgar Square. Niewiele osób wie, że owo drzewko świąteczne jest ofiarowywane londyńczykom przez stolicę Norwegii - Oslo, w celu upamiętnienia i podziękowaniu za pomoc, jaką mieszkańcy Londynu zaoferowali norwegom podczas II wojny światowej. Pierwsze takie drzewko pojawiło się na Trafalgar Square w 1947 i owa tradycja jest utrzymywana do dzisiaj. Uroczyste oświetlenie tego dowodu przyjaźni brytyjsko-norweskiej odbywa się w pierwszy czwartek grudnia. Choinka na Trafalgar Square stanowi centralny punkt dla bożonarodzeniowych kolędników.
W Anglii - mimo bardzo szerokiego wyboru gotowych dekoracji na choinkę, popularny jest zwyczaj, aby przygotowywać je własnoręcznie. Nieodłączną świąteczną dekoracją są również girlandy.

Jemioła / Misletoe

Jemioła uchodzi za symbol życiodajne energii, płodności. Określana jest także rośliną pokoju. Świąteczny zwyczaj pocałunku pod jemiołą, który ma przynieść szczęście na cały rok - wywodzi się właśnie z Anglii!

Candy cane / Laska cukrowa

Kojarzona głównie z USA, ale bardzo popularna także w Zjednoczonym Królestwie. Tradycyjnie taka laska ma czerwono-biały kolor i miętowy smak, jednak obecnie dostaniemy ją w różnych wariantach kolorystycznych i smakowych. Często zawiesza się ją jako ozdobę na gałązkach choinki.

Poinsettia / Gwiazda Betlejemska

Roślina dekoracyjna związana z Bożym Narodzeniem. Podobnie jak laska cukrowa, kojarzona raczej z USA, ale pojawiająca się także w brytyjskich zwyczajach/symbolach świątecznych.

Świąteczna skarpeta / Christmas Sock / Christmas Stocking

W Anglii, podobnie jak w wielu innych krajach, popularny jest zwyczaj wieszania (najczęściej przy kominku lub łóżku) specjalnej skarpetki, do której św. Mikołaj (w Anglii tzw. Father Christmas) wrzuca drobne upominki - oczywiście tylko dla grzecznych dzieci.

Christmas Cracker



Świąteczny "krakers" jest specjalną tubą, zapakowaną w taki sposób, że przypomina cukierek. Jednak nie służy do jedzenia. Po otwarciu znajdziemy tam drobny upominek - zazwyczaj jest nim papierowa korona lub dowcip umieszczony na niewielkim skrawku papieru. Oczywiście im droższy krakers, tym lepsze upominki. W tych z wyższej półki możemy znaleźć otwieracz do butelek, mały notesik, składane lusterko itp. Przy otwieraniu krakers wydaje charakterystyczny odgłos.

25 grudnia - Boże Narodzenie

25 grudnia jest najważniejszych dniem świątecznym dla mieszkańców Anglii. To właśnie wtedy spożywa się coś w rodzaju naszej wigilii, która tutaj określana jest mianem Christmas Dinner. Brytyjczycy do stołu zasiadają zazwyczaj w godzinach popołudniowych a na ich stołach goszczą:
  • Pieczony indyk (podawany z nadzieniem bakaliowym)
  • Ziemniaki (tradycyjnie pieczone, ale zdarzają się również gotowane lub puree)
  • Warzywa - najczęściej brukselka i marchewka
  • Sos z żurawiny lub porzeczki
  • Sos chlebowy
  • Świąteczne babeczki tzw. mince pies
  • Tzw. christmas pudding - który składa się z brandy, jaj, masła, przypraw korzennych, bakalii, suszonych moreli, itp.
  • Na świątecznym stole pojawiają się wspomniane wyżej Christmas Crackers.

Wishbone

Brytyjską tradycją jest łamanie tzw. wishbone - jest to kość indyka, która kształtem przypomina literę Y. Osoba, która po przełamaniu będzie trzymała największą część kości, ma prawo do pomyślenia jednego życzenia.

Przemowa Królowej / The Queen's Speech



W świąteczne popołudnie - o godzinie 3 - Królowa wygłasza świąteczną przemowę, która jest nadawana przez brytyjskie radio i telewizję.

Boxing Day - 26 grudnia

Obchodzony 26 grudnia Boxing Day jest dniem wolnym od pracy. To dzień rozpoczęcia poświątecznych wyprzedaży oraz wydarzeń sportowych - szczególnie zmagań łowieckich.
Boxing day spędza się zazwyczaj z rodziną grając w gry planszowe lub oglądając sport w telewizji. Dawniej 26 grudnia był dniem, kiedy bogaci wspomagali biednych darowizną. Obecnie właściciele większych firm, przygotowują i wręczają drobne upominki swoim pracownikom, a pozostałe osoby obdarowują np. gazeciarzy, śmieciarzy, mleczarzy, itp. W szkołach organizowane są zbiórki przedmiotów, które następnie zostają wysłane do najbardziej potrzebujących osób.

Święta Bożego Narodzenia

Święta Bożego Narodzenia


W tym roku razem z moimi przedszkolakami wybraliśmy się do pobliskiej bibliotek na zajęcia z cyklu "Przedszkolaka podróże małe i duże", gdzie pani zapoznawała dzieci z zwyczajami i tradycjami związanymi ze Świętami Bożego Narodzenia na świecie. Dlatego i ja chciałabym tuż przed świętami przybliżyć wam tradycje i zwyczaje Świat Bożego Narodzenia na świecie
Sylwester w ciąży nie musi być nudny!

Sylwester w ciąży nie musi być nudny!


„Kiedyś to były czasy”, myślisz sobie, gdy wspominasz szalone sylwestrowe noce. I choć jesteś wniebowzięta, że wkrótce zostaniesz mamą, to jednak z pewnym żalem żegnasz się z noworoczną zabawą. Ale czy faktycznie musisz? Nie! Wystarczy, że wybierzesz opcję bezpieczną dla ciebie i maluszka.
Realna ocena możliwości
Pierwszym etapem planowania powinna być realna ocena twojej kondycji. Nawet jeśli czujesz się dobrze i nie dokuczają ci żadne dolegliwości, powinnaś pamiętać o tym, że samopoczucie w ciąży może zmieniać się z dnia na dzień, a nawet z godziny na godzinę. Mimo że na co dzień chodzisz spać dość późno, akurat w noc sylwestrową może okazać się, że już o 21 będziesz mieć ochotę położyć się do łóżka. Nie zakładaj więc z góry, że musisz wytrwać jak najdłużej. Daj sobie przyzwolenie na to, aby opuścić zabawę w każdej chwili.
Postaw na wygodę
W zaawansowanej ciąży lepiej pożegnać się ze szpilkami. Noszenie wysokich obcasów może okazać się ogromnym wysiłkiem. Jeśli nie chcesz zakładać całkiem płaskich balerin, zdecyduj się na czółenka ze stabilnym obcasem o wysokości 2-3 cm. A co z sylwestrową kreacją?
Wybór sukienek ciążowych jest ogromny, bez problemu więc znajdziesz coś, co idealnie wpasuje się w twój gust. Podczas mierzenia zwróć uwagę na to, aby kreacja była wygodna, a materiał nie drapał skóry. Jeśli chcesz spędzić choć część zabawy na parkiecie, ważne, aby tkanina była przewiewna i z naturalnych włókien. Potliwość, która nasila się w ciąży na skutek działania hormonów, dodatkowo zwiększy się w wyniku ruchu.
Gdzie?
Często największym dylematem jest wybór miejsca zabawy. Na początek możesz odrzucić te opcje, które nie są w pełni bezpieczne dla przyszłej mamy. Zrezygnuj więc z kuligu czy wyjazdu ze znajomymi do domku, w którym warunki są – delikatnie mówiąc – niezbyt komfortowe. Nie dla ciebie jest również zabawa w klubie: jest głośno i tłoczno, łatwo się potknąć czy zostać przez przypadek popchniętą, nie wspominając nawet o kolejkach do toalety, której czystość też nie zawsze zadowala. Zapomnij także o imprezie organizowanej na rynku. Hałas, tłum ludzi, wybuchające petardy i fajerwerki, leżące na ulicy butelki – to nie jest najlepsza propozycja dla kobiety w ciąży.
Jaki więc masz wybór? Idealnym rozwiązaniem jest tzw. domówka w gronie najbliższych przyjaciół, którzy doskonale zdają sobie sprawę z twojego stanu. Nikt nie będzie miał do ciebie pretensji, że położysz się na chwilę, aby odpocząć, nikt też nie będzie cię namawiał do picia alkoholu. Możesz również zdecydować się na przyjęcie w eleganckiej restauracji. Wcześniej zapoznaj się z lokalem, zapytaj obsługę, jakie potrawy i napoje będą serwowane. A może warto zafundować sobie wieczór w salonie spa tylko we dwoje? Nie wiadomo, kiedy – już po narodzinach dziecka – znajdziecie czas na takie przyjemności.
15 zdjęć z Instagrama, które pokazują przeciętne problemy każdego rodzica

15 zdjęć z Instagrama, które pokazują przeciętne problemy każdego rodzica


Bycie rodzicem to trudne zadanie. Dzieci z miesiąca na miesiąc rozwijają swoje umiejętności, ale i ujawniają swój temperament. To, co dla dorosłego człowieka nie ma znaczenia (patrz: np. sposób obierania banana), dla dwulatka może okazać się powodem olbrzymiej frustracji i histerii. Przykłady można by mnożyć. Jak naprawdę wygląda rzeczywistość z małym dzieckiem? Te zdjęcia są do bólu prawdziwe!
Coś Wam to przypomina?














Copyright © 2014 Świat i edukacja dziecka , Blogger